Przejdź do treści Przejdź do stopki

Krzysztofa Ślachciaka przygoda z Wielkimi Pytaniami

– Jak zacząłbyś żyć, gdybyś dowiedział się, że pozostał ci rok życia? – zapytał kiedyś Piotr M., mój wieloletni przyjaciel. Mniejsza o to, jak odpowiedział na własne pytanie, ale przypomniało mi się to zdarzenie, gdy wziąłem do ręki książkę Krzysztofa Ślachciaka zatytułowaną „Bardziej prawdopodobne, że nie jesteśmy wyjątkowi”, gdzie autor zadaje pytanie: czy jesteśmy wyjątkowi? Chodzi rzecz jasna o nas, o ludzi i o nasze miejsce we wszechświecie. 

W filozofii pytania takie – podobnie jak na przykład: po co jest świat, kiedy się zaczął, jaki sens ma życie ludzkie itd. – należą do kategorii tzw. Wielkich Pytań. Po Kancie, który orzekł, że to metafizyka i że szkoda czasu na zajmowanie się nią, bo nasz aparat poznawczy nie pozwala nam na transcendencję, czyli wyjście poza immanencję ludzkiego poznania, filozofowie w zasadzie „odstąpili” tego typu rozważania przedstawicielom nauk szczegółowych, głównie fizykom, astronomom i kosmologom.

„Bardziej prawdopodobne, że nie jesteśmy wyjątkowi” to mini traktat filozoficzno-fotograficzny

Zauważmy, że wszelkie teorie naukowe, np. o Wielkim Wybuchu, który miał zainicjować powstanie jako tako znanego nam wszechświata, nie odpowiadają na pytanie dlaczego powstał wszechświat, lecz jedynie opisuje jak ewentualnie mógł wyglądać pewien etap w kształtowaniu się tego wszechświata. Religijna odpowiedź na pytanie dlaczego powstał wszechświat, a mianowicie: wszechświat stworzył Pan Bóg, opiera się na wierze, że tak właśnie było, a nie na dowodach naukowych, więc nie może być przez naukę traktowane jako racjonalna podstawa dalszych rozważań. Nie znaczy to, że tzw. hipoteza religijna jest nieprawdziwa, bo jak ją sprawdzić? Ściśle rzecz biorąc nie jest ani prawdziwa, ani nieprawdziwa. Nie jesteśmy w stanie ani jej potwierdzić, ani obalić. Jest kwestią wiary, jeden wierzy, drugi nie. 

Fot. Krzysztof Ślachciak

Krzysztof Ślachciak zdaje się przyjmować postawę neutralną, zawiesza swój sąd w podstawowej kwestii, pozostawiając czytelnikowi miejsce na własną odpowiedź. Nawet dając swojej książce tytuł „Bardziej prawdopodobne, że nie jesteśmy wyjątkowi” unika jednoznacznej deklaracji. Z filozoficznej perspektywy można postawić nieco inne pytanie, które nawiązuje do problemu Krzysztofa Ś. i Piotra M., a mianowicie – co nam, ludziom zmienia absolutnie pewne stwierdzenie (załóżmy, że można być tego absolutnie pewnym), że we wszechświecie jesteśmy wyjątkowi lub odwrotnie – nie jesteśmy wyjątkowi? Czy zaczęlibyśmy wtedy żyć inaczej? Myślę, że nic by się nie zmieniło, żylibyśmy dokładnie tak samo, jak dotąd. Bo nie umiemy żyć inaczej. Z tego wynika, że stawianie takich pytań i szukanie na nie odpowiedzi jest co prawda logicznie i językowo możliwe, ale z praktycznego punktu widzenia – mało ważne. Żyć trzeba zarówno wtedy, gdy jesteśmy wyjątkowi, jak i wtedy, gdy wyjątkowi nie jesteśmy.

Fot. Krzysztof Ślachciak

Wróćmy jednak do fotografii Krzysztofa Ślachciaka. W jaki sposób fotografia może w ogóle zostać zaangażowana do rozważań filozoficznych, które siłą rzeczy zawsze mają charakter abstrakcyjno-spekulatywny, pojęciowy, podczas gdy fotografia jest jak najbardziej konkretna, zmysłowa i pozapojęciowa. Myślę, że Ślachciak używa obrazów fotograficznych w dyskursie filozoficznym jako metafory istnienia światów „pozaziemskich”, „innych”, „równoległych”. Mówiąc w uproszczeniu, jego fotografie powstały w dwojaki sposób – po pierwsze jako wynik analogowych manipulacji negatywów, jakby „niszczenia” pierwotnie zarejestrowanych realnych scen i widoków, a następnie tak „porysowane”, „poplamione”, czy częściowo zaświetlone negatywy zostały odbite na papierze w zwykłym procesie negatywowo-pozytywowym. Po drugie – autor posłużył się techniką cyfrową, dokonując różnego rodzaju deformacji, w tym najczęściej geometryzacji, wyjściowego pliku cyfrowego, np. portretów różnych osób. Wszystkie fotografie w książce (a może powinienem napisać „fotografie” lub po prostu obrazy) zdają się mówić: tak może wyglądać rzeczywistość wizualna w innym możliwym świecie, może „tam” tak wyglądają „ludzie”. I tylko w tym sensie fotografia może funkcjonować w dyskusji filozoficznej, jako ilustracja, jako obraz, który wywołuje w nas pewien intelektualny nastrój i otwartość na coś, czego nie znamy z codziennego doświadczenia. 

Fragment książki

Zauważmy jednak, że obrazy Krzysztofa Ślachciaka powstały w naszym świecie, a więc nie są żadnym dowodem na istnienie światów innych, one (te obrazy) jedynie kierują nasze myśli gdzieś dalej, poza znany nam horyzont. Aktualnie bardzo popularny w fotografii jest paradygmat dokumentalny, co widać chociażby w naszym magazynie, dlatego taka inna, nie-realistyczna fotografia działa bardzo ożywczo. Przypomina nam o kreacyjnych, a nie tylko rejestracyjnych możliwościach naszego medium.

Trzeba też napisać prę słów o książce jako przedmiocie, ponieważ jej forma jest rzadko spotykana. Sama książka, szyta w miękkiej oprawie, otrzymała przezroczystą obwolutę z czarnym nadrukiem, a całość umieszczono w srebrnej, błyszczącej kopercie z takim samym czarnym nadrukiem. Kopertę można zakleić, ale nie ma potrzeby tego robić, jeśli chce się z koperty korzystać wielokrotnie. Dzięki tym zabiegom, całość publikacji nabiera charakteru druku wyjątkowo cennego, żeby nie powiedzieć bezcennego, przypominającego „papiery wartościowe”, potwierdzające otrzymanie niespodziewanego ogromnego spadku.

O wrażenia estetyczne zadbał projektant książki – dobosz.studio, czyli Andrzej Dobosz, którego znamy z wielu bardzo udanych książek i innych publikacji Pix.Hause w Poznaniu. Wydawcą „Bardziej prawdopodobne, że nie jesteśmy wyjątkowi” jest Galeria Sztuki SPOT \ W. z Warszawy.

Fot. Krzysztof Ślachciak

Krzysztof Ślachciak (1983) – artysta fotograf, członek Związku Polskich Artystów Fotografików, stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza i Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Prowadzi zajęcia z fotografii  na Wydziale Architektury Politechniki Poznańskiej i w WSCKZiU we Wrześni. Na co dzień zajmuje się fotografią reklamową. Do tej pory prezentował swoje prace podczas przeszło 50 wystaw i wydarzeń fotograficznych, zarówno w kraju, jak i za granicą, w tym między innymi w galeriach PAcamera, Forum Fotografii, Starej Galerii ZPAF, galerii Pustej, galerii Obok ZPAF, oraz na festiwalach „FotoArt Festiwal” w Bielsko Białej, Festiwalu Nowej Sztuki „Labirynt” w Słubicach i Frankfurcie nad Odrą, „Rybnickim Festiwalu Fotografii”, Festiwalu „Fotoperyferie” w Kielcach, czy „Dniach Fotografii Alternatywnej” w Warszawie. Strona autorska: https://impurephotography.eu

Książkę Krzysztofa Ślachciaka można u nas kupić TUTAJ

1 Komentarzy

  • Zdjęcie awatara
    Post Autor
    Waldemar Śliwczyński
    Posted 28 czerwca 2022 na stronie 11:49

    Czy jesteśmy wyjątkowi we wszechświecie? Czy jeśli jesteśmy wyjątkowi (lub nie jesteśmy wyjątkowi – obojętnie!), to zaczniemy żyć inaczej? Czy fotografia może pomóc w odpowiadaniu na Wielkie Pytania filozoficzne? Co sądzicie na ten temat?

Skomentuj

This Pop-up Is Included in the Theme
Best Choice for Creatives
Purchase Now