{"id":15203,"date":"2022-03-25T13:54:05","date_gmt":"2022-03-25T12:54:05","guid":{"rendered":"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/?p=15203"},"modified":"2022-03-25T14:34:40","modified_gmt":"2022-03-25T13:34:40","slug":"15203-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/en\/15203-2\/","title":{"rendered":"Gallerists of sensitivity. On the latest Polish photography"},"content":{"rendered":"\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><em>Przyjd\u017a tu, M\u0142odo\u015bci, przyjd\u017a!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Oto nowy wstaje poranek,<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Obraz prawdy dot\u0105d nie znanej,<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>W\u0105tpienie i chmury rozumu,&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Dysputy dla uciechy t\u0142umu \u2013&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Oto si\u0119 rozwia\u0142y. Szale\u0144stwo to b\u00f3r ciemny,&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>To labirynt ob\u0142\u0119dnie spl\u0105tanych korzeni.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Jak wielu tam upad\u0142o! O co dba\u0107 powinni,<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Nie wiedz\u0105; w mroku o ko\u015bci si\u0119 potykaj\u0105<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Umar\u0142ych w tej pustyni.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>I cho\u0107 sami drogi nie znaj\u0105,&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Chc\u0105, \u017ceby za nimi szli inni.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>William Blake, <em>G\u0142os dawnego poety<\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Fotografia w Polsce ca\u0142y czas dynamicznie si\u0119 zmienia. Na scenie artystycznej debiutuj\u0105 ju\u017c nie roczniki \u201970, lecz \u201980, a nawet \u201990. Obraz i sposoby widzenia, kt\u00f3re lat temu dziesi\u0119\u0107 by\u0142y odkryciem, dzi\u015b wydaj\u0105 si\u0119 jakby z innej epoki. Toczone jeszcze niedawno za\u017carte spory wok\u00f3\u0142 fotografii artystycznej i dokumentalnej, teraz brzmi\u0105 ledwo s\u0142yszalnym echem.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full is-style-default\"><img fetchpriority=\"high\" decoding=\"async\" width=\"469\" height=\"707\" src=\"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Witek-Orski-Bez-tytulu-Maria.png\" alt=\"\" class=\"lazyload_inited wp-image-15214\" srcset=\"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Witek-Orski-Bez-tytulu-Maria.png 469w, https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Witek-Orski-Bez-tytulu-Maria-199x300.png 199w, https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Witek-Orski-Bez-tytulu-Maria-8x12.png 8w, https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Witek-Orski-Bez-tytulu-Maria-370x558.png 370w\" sizes=\"(max-width: 600px) 100vw, 469px\" \/><figcaption>Witek Orski, Bez tytu\u0142u (Maria)<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Niniejszy tekst chcia\u0142bym po\u015bwi\u0119ci\u0107 fenomenowi obecnemu na polskiej scenie stosunkowo od niedawna, jeszcze niezdefiniowanemu \u2013 raczej intuicyjnie przeczuwanemu. Chodzi o fotograficzne widzenie, kt\u00f3re, wychodz\u0105c od do\u015bwiadczenia dokumentu, przekracza go, tworz\u0105c rodzaj subiektywnej, intymnej opowie\u015bci o artystycznym (a nie \u015bci\u015ble dokumentalnym) wymiarze. Mo\u017ce ona przybra\u0107 kszta\u0142t wystawy w nowo powstaj\u0105cych galeriach, pokazu debiutant\u00f3w w ramach kt\u00f3rego\u015b z festiwali fotografii, ale tak\u017ce zosta\u0107 umieszczona w sieci: na stronach WWW, Tumblrach czy patchworkowych blogach.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;Lech Lechowicz pisa\u0142 kiedy\u015b o prywatyzacji fotografii pokolenia m\u0142odych debiutuj\u0105cych w okolicach roku 1989. Tymczasem na naszych oczach do g\u0142osu dochodz\u0105 ludzie, kt\u00f3rzy mniej wi\u0119cej w czasie zmiany ustrojowej przyszli na \u015bwiat. Nie znaj\u0105 innych reali\u00f3w ni\u017c kapitalistyczne; s\u0105 wprawdzie indywidualistami, ale zaskakuj\u0105co wiele ich \u0142\u0105czy. \u0141\u0105cz\u0105 si\u0119 te\u017c sami \u2013 w kolektywy i nieformalne koalicje. Dla mnie osobi\u015bcie temat po raz pierwszy zasygnalizowa\u0142a Aleksandra \u015aliwczy\u0144ska-Kupidura publikuj\u0105c w \u201eObiegu\u201d swoje <em>Podsumowanie roku 2010<\/em>. W kr\u00f3tkim tek\u015bcie wzmiankowa\u0142a szereg blog\u00f3w, kt\u00f3rych przegl\u0105danie, a potem \u015bledzenie stanowi\u0142o pierwszy krok w kontakcie i pr\u00f3bie zrozumienia fenomenu. \u015aliwczy\u0144ska-Kupidura swoje intuicje rozwija\u0142a w kolejnych numerach \u201eKwartalnika Fotografia\u201d prezentuj\u0105c, niemal bez komentarza, zdj\u0119cia m\u0142odych tw\u00f3rc\u00f3w.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>W pierwszym odruchu osobie znaj\u0105cej histori\u0119 medium nowa fotografia mo\u017ce wydawa\u0107 si\u0119 nie a\u017c tak znowu \u201enowa\u201d. Wiele motyw\u00f3w charakterystycznych dla tw\u00f3rczo\u015bci najm\u0142odszego pokolenia odnale\u017a\u0107 mo\u017cna w tw\u00f3rczo\u015bci \u201estarych\u201d poprzednik\u00f3w. Te mniej lub bardziej \u015bwiadome podobie\u0144stwa mog\u0105 dra\u017cni\u0107 i irytowa\u0107, ale nie zmieniaj\u0105 faktu, \u017ce w sumie zaczyna dzia\u0107 si\u0119 co\u015b innego, a czy ciekawego i ciekawszego, to dopiero si\u0119 oka\u017ce. Ka\u017cda nowa jako\u015b\u0107 rzutuje na odbi\u00f3r wydarze\u0144 i zjawisk ju\u017c minionych, tw\u00f3rc\u00f3w wci\u0105\u017c aktywnych, lecz ju\u017c pokoleniowo sytuuj\u0105cych si\u0119 w innym ni\u017c debiutanci miejscu. Wydaje si\u0119 mimo wszystko czym\u015b ciekawym, by maj\u0105c w pami\u0119ci dorobek takich artystek jak cho\u0107by Georgia Krawiec, Barbara Soko\u0142owska, Magdalena Hueckel, Anna Orlikowska, Katarzyna Majak, Patrycja Orzechowska, Monika Wiechowska czy Dorota Buczkowska, odnale\u017a\u0107 <em>differentia specifica <\/em>tw\u00f3rczo\u015bci artyst\u00f3w i artystek m\u0142odszych. W tym miejscu musz\u0119 przyzna\u0107 si\u0119 do fascynacji kluczow\u0105 dla nowej fotografii i zaczerpni\u0119t\u0105 od Zygmunta Freuda kategori\u0105 \u201eniesamowito\u015bci\u201d (niem. <em>das Unheimliche<\/em>), kt\u00f3rej po\u015bwi\u0119ci\u0142em jedn\u0105 z sal CSW Zamek Ujazdowski na zorganizowanej w 2008 roku wystawie <em>Efekt czerwonych oczu. Fotografia polska XXI-wieku<\/em>. Zebrane w\u00f3wczas prace \u2013 m. in. w\u0142a\u015bnie Orlikowskiej, Buczkowskiej, Wiechowskiej, Soko\u0142owskiej, ale tak\u017ce Macieja St\u0119pi\u0144skiego, Oskara Dawickiego, Nicolasa Grospierre\u2019a, Szymona Rogi\u0144skiego, Jana Smagi i Anety Grzeszykowskiej czy duetu Magdalena Wunsche-Agnieszka Samsel \u2013 dotyka\u0142y tematu, kt\u00f3ry dopiero mia\u0142 si\u0119 na dobre rozwin\u0105\u0107. A mo\u017ce w\u0142a\u015bnie nie? Mo\u017ce do\u015bwiadczenie granic normalno\u015bci i niesamowito\u015bci jest pe\u0142niejsze w dorobku wymienionych artyst\u00f3w, a to, co dzi\u015b przedstawia si\u0119 jako \u201enowe\u201d i \u201em\u0142ode\u201d, jest tylko mizern\u0105 repetycj\u0105, pustym echem, formaln\u0105 zabaw\u0105 i jednym niezbyt wielkim nieporozumieniem? Zapewne mo\u017cna by nawet zrobi\u0107 na ten temat wystaw\u0119, ale mo\u017ce lepiej najpierw przyjrze\u0107 si\u0119 uwa\u017cniej samej fotografii, napisa\u0107 tekst i spr\u00f3bowa\u0107 skonfrontowa\u0107 si\u0119 z fotograficzn\u0105 awangard\u0105, czyli wykona\u0107 \u2013 trzymaj\u0105c si\u0119 retoryki militarnej \u2013 rozpoznanie terenu bojem.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full is-style-default\"><img decoding=\"async\" width=\"468\" height=\"500\" src=\"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Michal-Bugalski-Formy-przetrwalnikowe.png\" alt=\"\" class=\"lazyload_inited wp-image-15206\" srcset=\"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Michal-Bugalski-Formy-przetrwalnikowe.png 468w, https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Michal-Bugalski-Formy-przetrwalnikowe-281x300.png 281w, https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Michal-Bugalski-Formy-przetrwalnikowe-11x12.png 11w, https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Michal-Bugalski-Formy-przetrwalnikowe-370x395.png 370w\" sizes=\"(max-width: 600px) 100vw, 468px\" \/><figcaption>Micha\u0142 Bugalski, Formy przetrwalnikowe<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>Micha\u0142 Bugalski, Formy przetrwalnikowe<\/p>\n\n\n\n<p><strong>CZU\u0141O\u015a\u0106, WULGARNO\u015a\u0106, POWIERZCHNIA&nbsp;<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><em>Some kinds of love<br>Margarita told Tom<br>like a dirty French novel<br>combines the absurd with the vulgar<br>and some kinds of love<br>the possibilities are endless<br>and for me to miss one<br>would seem to be groundless<\/em>&nbsp;<br><strong>Fragment utworu Velvet Underground <em>Some Kind of Love<\/em> zapowiadaj\u0105cy wystaw\u0119 <em>Wulgarne<\/em> Witka Orskiego<br><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Niekt\u00f3rzy uwa\u017caj\u0105, \u017ce wszystko rozpocz\u0119\u0142o si\u0119 od za\u0142o\u017conej w 2010 roku galerii Czu\u0142o\u015b\u0107 rozumianej szeroko jako miejsce spotka\u0144, przestrze\u0144 wystaw, \u201eharda dom\u00f3wka\u201d, dyspozycja estetyczna, filozofia fotografii i konstelacja towarzyska. Jednak za\u0142o\u017cona z inicjatywy Witka Orskiego i Jana Zamoyskiego Czu\u0142o\u015b\u0107 to przede wszystkim niezale\u017cna galeria m\u0142odej fotografii: \u201eKiedy m\u00f3wimy, \u017ce zajmujemy si\u0119&nbsp;<em>m\u0142od\u0105 fotografi\u0105<\/em>, to \u2013 wbrew pozorom \u2013 nie chodzi nam o zdj\u0119cia robione przez dzieci. W\u0142a\u015bciwie w og\u00f3le nie chodzi nam o wiek artyst\u00f3w. Raczej o \u015bwie\u017co\u015b\u0107 ich prac. Autorzy, kt\u00f3rych pokazujemy i chcemy pokazywa\u0107, s\u0105 m\u0142odzi w tym sensie, \u017ce podstaw\u0105 ich fotograficznych do\u015bwiadcze\u0144 by\u0142 internet, zachodnie i dalekowschodnie (Japonia) albumy, magazyny czy (foto)blogi. To ludzie, kt\u00f3rzy nie my\u015bl\u0105 o sobie jako o kontynuatorach&nbsp;<em>polskiej szko\u0142y fotografii<\/em>. Ich oczywistym punktem wyj\u015bcia s\u0105 raczej Becherowie, Goldin, Shore, Araki, Wall. To jest szczeg\u00f3lny rodzaj fotografii wsp\u00f3\u0142czesnej, kt\u00f3ra nie tylko jest tworzona dzisiaj, ale tworzy si\u0119 j\u0105 ze \u015bwiadomo\u015bci\u0105 aktualnego, globalnego kontekstu. Gdy ogl\u0105damy przysy\u0142ane do nas portfolio, widzimy, jak du\u017co z\u0142ego robi\u0105 wy\u017csze szko\u0142y fotografii artystycznej \u2013 wycinaj\u0105 \u015bwiadomo\u015b\u0107 kontekstu i wt\u0142aczaj\u0105 student\u00f3w w sztuczny, wymy\u015blony dyskurs&nbsp;<em>polskiej fotografii artystycznej<\/em>\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Zerwanie z lokaln\u0105 tradycj\u0105 i podkre\u015blanie powinowactw z globalnym kanonem \u0142\u0105czy si\u0119 \u2013 paradoksalnie \u2013 z naciskiem na \u201e\u015bwie\u017co\u015b\u0107\u201d. Autorzy Czu\u0142o\u015bci ryzykuj\u0105 jednak, \u017ce b\u0119d\u0105c jak najbardziej \u015bwie\u017cymi w polskim kontek\u015bcie, mog\u0105 by\u0107 jednocze\u015bnie epigonami \u015bwiatowego g\u0142\u00f3wnego nurtu. T\u0119 przypad\u0142o\u015b\u0107 dobrze wida\u0107 w wydanym w 2011 roku \u201e<em>zine-packu<\/em>\u201d, na kt\u00f3ry sk\u0142adaj\u0105 si\u0119 autorskie ksi\u0105\u017ceczki m. in. Kuby Ryniewicza, Weroniki \u0141awniczak, Stanis\u0142awa Legusa, Katarzyny Maniak, Kamila Zacharskiego, Paw\u0142a Eibla, Janka Zamoyskiego, Witka Orskiego\u2026 Bogowie zachodniej fotografii przechadzaj\u0105 si\u0119 po \u015bwiecie m\u0142odych fotograf\u00f3w polskich, zaludniaj\u0105 go i czuj\u0105 si\u0119 nader swobodnie, a lekturze kolejnych zin\u00f3w towarzyszy rosn\u0105ce uczucie <em>d\u00e9j\u00e0 vu<\/em>. M\u0142ode, p\u00f3\u0142\/nagie dziewczyny z\u0142apane w dynamicznym kadrze, odrealnione fragmenty studenckiej kultury materialnej, nieostre, prze\u015bwietlone fleszem obrazy to tylko wernakularna stylizacja; do tego byle jakie widoki niesprecyzowanych przestrzeni miejskich, podmiejskich i wiejskich, kt\u00f3re sk\u0142adaj\u0105 si\u0119 na do\u015b\u0107 zunifikowany przekaz, w kt\u00f3rym wszystko si\u0119 miesza i wygl\u0105da jakby zrobi\u0142 to nie kolektyw, tylko jeden, ale za to dobrze obeznany z \u201eBecherami, Goldin, Shorem, Arakim, Wallem\u201d tw\u00f3rca. Wirtualny fotograf wydaje si\u0119 zm\u0119czony polsk\u0105 sztuk\u0105, polsk\u0105 zim\u0105 i jesieni\u0105, \u017cyciem codziennym, jakby na lekkim kacu, moralnym i alkoholowym, po (lub tu\u017c przed) seksem, po (lub tu\u017c przed) sesj\u0105\/dyplomem. Czu\u0142o\u015b\u0107 to fotograficzny odpowiednik rozpoznanego w sztuce polskiej zjawiska \u201ezm\u0119czenia rzeczywisto\u015bci\u0105\u201d. Rodzaj eskapizmu, mocnej <em>styl\u00f3wy<\/em>. Czu\u0142o\u015b\u0107 cz\u0119sto oskar\u017cana jest o \u201ehipsterstwo\u201d i \u201ewarszawkowato\u015b\u0107\u201d, cokolwiek to znaczy. Ale za\u0142o\u017cyciele si\u0119 tymi epitetami nie przejmuj\u0105, bo, jak deklaruj\u0105, ich galeria \u201ejest bezczelna, pr\u00f3buje omin\u0105\u0107 korporacyjne zasady, d\u0105\u017cy do wolno\u015bci osobistej i tw\u00f3rczej. Nie chcemy wernisa\u017cy, gdzie cz\u0142owiek wypije wino, popatrzy i wyjdzie. Robimy z tego imprezy. Chodzi o to, \u017ceby ludzie d\u0142u\u017cej zostali, upili si\u0119, cokolwiek. To, co si\u0119 u nas dzieje, ma by\u0107 autentyczne i korespondowa\u0107 z ich stylem \u017cycia. Dzi\u0119ki temu fotografia staje si\u0119 tematem wyluzowanej i autentycznej rozmowy. Istotny jest te\u017c dla nas aspekt dewaluacji sztuki, zdj\u0119cia jej z coko\u0142\u00f3w. Sztuka nie jest zamykana w hermetycznej przestrzeni muzeum czy oderwanej enklawie pa\u0142acu. Pozostaje w naturalnych, bliskich relacjach tw\u00f3rc\u00f3w, przestrzeni i odbiorc\u00f3w\u201d.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full is-style-default\"><img decoding=\"async\" width=\"560\" height=\"468\" src=\"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Katalogii-wystawy-Sum-Is-Equal-to-the-Difference.png\" alt=\"\" class=\"lazyload_inited wp-image-15212\" srcset=\"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Katalogii-wystawy-Sum-Is-Equal-to-the-Difference.png 560w, https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Katalogii-wystawy-Sum-Is-Equal-to-the-Difference-300x251.png 300w, https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Katalogii-wystawy-Sum-Is-Equal-to-the-Difference-14x12.png 14w, https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Katalogii-wystawy-Sum-Is-Equal-to-the-Difference-370x309.png 370w\" sizes=\"(max-width: 600px) 100vw, 560px\" \/><figcaption>Katalogii wystawy Sum Is Equal to the Difference<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Jednocze\u015bnie naturalnie wyluzowana, anty-akademicka, lecz establiszmentowa Czu\u0142o\u015b\u0107 szybko si\u0119 komercjalizuje. Uczestnicy kolektywu wprost m\u00f3wi\u0105 o rynku, o kolekcjonerstwie, o edycjach prac i zin\u00f3w, o produkcji i dystrybucji, o targach, okazjach i karierze.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u015bli ocenia\u0107 wystawy \u2013 nie imprezy \u2013 zorganizowane w Czu\u0142o\u015bci, to spo\u015br\u00f3d dotychczas zorganizowanych wyr\u00f3\u017cnia\u0142y si\u0119 (a mo\u017ce raczej by\u0142y najbardziej specyficzne) dwie: Witka Orskiego <em>Wulgarne<\/em> i Kamila Zacharskiego <em>Middle Surface<\/em> (obie zorganizowane w 2012).&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Witek Orski z pewno\u015bci\u0105 nie jest zwyk\u0142ym artyst\u0105, a jego sztuka przewrotnie pogrywa&nbsp; z podan\u0105 w materia\u0142ach prasowych definicj\u0105 s\u0142owa \u201ewulgarne\u201d: ordynarne, nieprzyzwoite, obsceniczne, niestosowne, pozbawione subtelno\u015bci, smaku, nadmiernie uproszczone, sp\u0142ycone, od \u0142ac. <em>vulgari<\/em>s \u2013 od <em>vulgus<\/em>: lud, t\u0142um, mot\u0142och<em>. <\/em>Subwersywny tytu\u0142 \u2013 je\u015bli odnosi si\u0119 do artystycznej tre\u015bci i formy \u2013 to zahacza te\u017c o natur\u0119 fotografii, kt\u00f3ra \u201ejest dzi\u015b j\u0119zykiem powszechnym, bardziej uniwersalnym ni\u017c s\u0142owo \u2013 globalnym, prostym, szybkim i wra\u017ceniowym\u201d. Skonstruowana z r\u00f3\u017cnorodnych prac wystawa pi\u0119trzy przed widzem mo\u017cliwo\u015bci odbioru, jakby kontestuj\u0105c autorsk\u0105 diagnoz\u0119, wed\u0142ug kt\u00f3rej \u201eobraz fotograficzny pozornie nie wymaga kompetencji symbolicznych, odbierany jest holistycznie i daje natychmiastowe zrozumienie istoty\u201d. Nawet dla najbardziej kompetentnych odbiorc\u00f3w na wystawie Orskiego, z wykszta\u0142cenia filozofa, nic nie jest ani holistyczne, ani natychmiastowe. Na wystawie <em>Wulgarne<\/em> zrozumienie stopniowo raczej si\u0119 oddala, a istota znika.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp; \u201eWitek obieraj\u0105c sobie za temat wulgarno\u015b\u0107 stawia pytanie o te pozory, poddaje w w\u0105tpliwo\u015b\u0107 dos\u0142owno\u015b\u0107 przekazu w fotografii oraz faktyczn\u0105 blisko\u015b\u0107 w relacji widza z tym, co fotografowane. Pokazuj\u0105c fotografi\u0119 jako medium przekraczaj\u0105ce struktury j\u0119zyka, dowodzi, \u017ce dzi\u0119ki praktyce fotografowania Suche mo\u017ce by\u0107 zarazem Wilgotnym\u201d \u2013 mo\u017cna przeczyta\u0107 w materia\u0142ach towarzysz\u0105cych wystawie. Na ekspozycj\u0119 sk\u0142adaj\u0105 si\u0119 rozmieszczone w dwupi\u0119trowej willi zdj\u0119cia kamieni wygl\u0105daj\u0105cych jak mi\u0119so, podlane krwi\u0105 kamienie wisz\u0105 naprzeciw obrazu zagajnika w Birkenau i instrukcji ewakuacji Muzeum w Auschwitz, zdj\u0119cia rozochoconych dziewczyn i wyg\u0142upiaj\u0105cych si\u0119 ch\u0142opak\u00f3w obok ob\u015bciskuj\u0105cych si\u0119 par, zdj\u0119\u0107 \u015bniegu, egzotycznych ro\u015blin doniczkowych i naklejonej na \u015bcian\u0119 fotografii parapetu \u2013 z kolei czarno-bia\u0142y <em>lightbox<\/em> wisi obok tryptyku dedykowanego, jak zapewnia autor, Francisowi Baconowi.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Wystawa Orskiego to sztuka \u201e<em>display\u2019u<\/em>\u201d, wystawa wystawy, gdzie tak samo jak zdj\u0119cia, licz\u0105 si\u0119 odst\u0119py mi\u0119dzy zdj\u0119ciami, relacje, przerwy, uskoki, odpryski na \u015bcianach, boazeria w przedsionku i schody prowadz\u0105ce z pi\u0119tra na pi\u0119tro po\u0142o\u017conej na Saskiej K\u0119pie willi, w kt\u00f3rej mie\u015bci si\u0119 Czu\u0142o\u015b\u0107. To praca nad specyficzn\u0105 aran\u017cacj\u0105, fotograficzny <em>Gesamtkunstwerk<\/em> XXI wieku. Orski deklaruje, \u017ce nad ekspozycj\u0105 pracowa\u0142 prawie rok. To nie kokieteria, raczej znak czas\u00f3w, aktualna maniera. To wsp\u00f3\u0142czesna definicja \u201e<em>sprezzatury<\/em>\u201d: tak dopie\u015bci\u0107 ka\u017cdy szczeg\u00f3\u0142 wystawy, by ca\u0142o\u015b\u0107 dawa\u0142a wra\u017cenie konstrukcji lekkiej, stworzonej jakby od niechcenia, doskona\u0142ej i natychmiastowej, ale te\u017c trudnej do zwerbalizowania, nad czym \u0142amie sobie g\u0142owy krytyka i komentatorzy. Bownik pisze: \u201eKonstrukcja wystawy bazuje na napi\u0119tej melancholii i intelektualnych fascynacjach. Precyzyjnie zbudowane relacje mi\u0119dzy fotografiami prze\u0142amane s\u0105 nieoczywistymi motywami. Ca\u0142a wystawa Witka Orskiego to intelektualno-emocjonalna wycieczka\u201d. Bezradno\u015b\u0107 krytyka, kt\u00f3ry jest jednocze\u015bnie starszym koleg\u0105 po fachu autora przykryta zostaje ko\u015blawym, lecz dziwnie adekwatnym terminem \u201enapi\u0119tej melancholii\u201d. Cokolwiek to znaczy, stosowana z du\u017cym wyczuciem sztuka <em>display&#8217;u<\/em> Orskiego przypomina o trudno\u015bciach napotykanych przez rozmaitych wyznawc\u00f3w Tumblr\u00f3w i blog\u00f3w. Ten niebagatelny wysi\u0142ek translacji do\u015bwiadczenia sieci na do\u015bwiadczenie przestrzeni nie raz ko\u0144czy si\u0119 spektakularn\u0105 pora\u017ck\u0105 \u2013 jak cho\u0107by w wypadku Yulki Wilam, przedwcze\u015bnie odkrytej gwiazdy krakowskiego ShowOFFu 2011.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Wystawa Orskiego, ale tak\u017ce dzia\u0142alno\u015b\u0107 samej Czu\u0142o\u015bci, kr\u0105\u017cy wok\u00f3\u0142 podstawowego pytania, kt\u00f3re mo\u017cna spr\u00f3bowa\u0107 sformu\u0142owa\u0107 nast\u0119puj\u0105co: jak wyrazi\u0107 nie-banalno\u015b\u0107 jednostkowej egzystencji, do\u015b\u0107 przeci\u0119tnej, ale unikalnej zarazem, jak zrobi\u0107 to mo\u017cliwie czule przy u\u017cyciu tak wulgarnego narz\u0119dzia jak aparat fotograficzny i wystawa zdj\u0119\u0107? Sam Orski pozostaje w tym wszystkim do\u015b\u0107 bezpretensjonalny, nie gubi dystansu, co ma sw\u00f3j urok. Orski m\u00f3wi o tym, co robi \u201efotografia lajfstajlowa\u201d, czyli zwi\u0105zana z \u017cyciem, stylem, b\u0119d\u0105ca tego stylu \u017cycia przejawem i dokumentem. W ten spos\u00f3b, jakby od niechcenia, powraca do fotografii polskiej nieco skompromitowane poj\u0119cie stylu.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><em>Wulgarne<\/em> to fotografia robiona dla siebie, poniek\u0105d dla znajomych, te\u017c na wieczn\u0105 rzeczy pami\u0105tk\u0119, jak fotograficzny album rodzinny, troch\u0119 nostalgiczny, ale raczej nie analogowy, tradycyjny, tylko \u201eInstagram\u201d, \u201eTumblr\u201d (nawet je\u015bli do produkcji u\u017cyto analogu, to, je\u015bli mo\u017cna tak powiedzie\u0107, wra\u017cenie pozostaje cyfrowe). Tu nie mo\u017ce by\u0107 mowy o nudzie linearnej narracji, \u017cadne \u201e<em>Bildungsreise<\/em>\u201d, ma by\u0107 melan\u017c i wielo\u015b\u0107 odczyta\u0144, wielo\u015b\u0107 przecinaj\u0105cych si\u0119 \u015bcie\u017cek i trop\u00f3w. Uwagi pod adresem Orskiego mo\u017cna odnie\u015b\u0107 swobodnie do innych fotograf\u00f3w kolektywu: Leny Dobrowolskiej, Bart\u0142omieja Lurki, Paw\u0142a Eibla, Janka Zamoyskiego\u2026<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full is-style-default\"><img src=\"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/plugins\/trx_addons\/components\/lazy-load\/images\/placeholder.png\" data-trx-lazyload-height style=\"height: 0; padding-top: 72.119815668203%;\" loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"434\" height=\"313\" data-trx-lazyload-src=\"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Lukasz-Wierzbowski-i-Monika-Kmita-Sum-Is-Equal-to-the-Difference-widok-ekspozycji.png\" alt=\"\" class=\"wp-image-15211\"   \/><figcaption>\u0141ukasz Wierzbowski i Monika Kmita, Sum Is Equal to the Difference, widok ekspozycji<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>Fotografem Czu\u0142o\u015bci przyci\u0105gaj\u0105cym uwag\u0119 jest \u2013 obok Orskiego \u2013 Kamil Zacharski. Do niedawna znany z fotografii typowych dla kolektywu, reprezentuj\u0105cych do\u015bwiadczenie pokoleniowe, wra\u017cliwych kadr\u00f3w z nocnego \u017cycia miasta przeplatanych zdj\u0119ciami atrakcyjnych dziewczyn. Prezentowana latem 2012 wystawa <em>Middle Surface<\/em> to je\u015bli nie krok w artystyczn\u0105 dojrza\u0142o\u015b\u0107, to przynajmniej wej\u015bcie w systematyczn\u0105 prac\u0119 z jednym, do\u015b\u0107 abstrakcyjnym motywem. Intryguj\u0105ca jest stoj\u0105ca za zmian\u0105 podej\u015bcia motywacja m\u0142odego artysty. W tek\u015bcie otwieraj\u0105cym towarzysz\u0105cego wystawie zina Zacharski deklaruje: \u201eKiedy zaczyna\u0142em, by\u0142em bardzo g\u0142odny nowych obraz\u00f3w, chcia\u0142em ch\u0142on\u0105\u0107 jak najwi\u0119cej i nie potrafi\u0142em si\u0119 zatrzymywa\u0107. Kartkowa\u0142em wszystkie albumy i magazyny, jakie wpad\u0142y mi w r\u0119ce, przekonany, \u017ce nawet szybki rzut oka na fotografi\u0119 wystarczy, \u017cebym czego\u015b si\u0119 dowiedzia\u0142. Z ogl\u0105daniem obraz\u00f3w jest jednak jak z nauk\u0105 szybkiego czytania \u2013 by\u0107 mo\u017ce potrafisz szybko przewraca\u0107 strony, zapami\u0119tujesz to, co si\u0119 na nich znajduje, ale potem okazuje si\u0119, \u017ce wcale nie masz dzi\u0119ki temu rado\u015bci odkrywania ich. Dopad\u0142a mnie tumbleroza bez Tumblera. Poczu\u0142em, \u017ce doszed\u0142em do \u015bciany. Zacz\u0105\u0142em wi\u0119c szuka\u0107, sprawdza\u0107, powraca\u0107 do rzeczy, kt\u00f3re kiedy\u015b tylko przegl\u0105da\u0142em w p\u0119dzie, pobie\u017cnie. Zacz\u0105\u0142em studiowa\u0107 szczeg\u00f3\u0142y, zastanawia\u0107 si\u0119 d\u0142u\u017cej nad form\u0105 i uczy\u0107 obcowa\u0107 ze zdj\u0119ciem raczej ni\u017c je zalicza\u0107. Chcia\u0142em przej\u015b\u0107 w tryb intensywnego rejestrowania i zrozumia\u0142em \u017ce to r\u00f3wnie\u017c znaczy, \u017ce chc\u0119, aby kto\u015b w ten spos\u00f3b rejestrowa\u0142 moj\u0105 prac\u0119\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;Zacharski zdecydowa\u0142 si\u0119 zerwa\u0107 z dotychczasowym <em>emploi <\/em>i zaprezentowa\u0142 wyb\u00f3r prac, do\u015b\u0107 g\u0119sto powieszonych i jednolicie oprawionych, przedstawiaj\u0105cych wszelkiego rodzaju motywy zwi\u0105zane z wod\u0105, rzek\u0105, wodn\u0105 sadzawk\u0105, powierzchni\u0105 wody, dnem stawu, mu\u0142em, glonami i porostami; koncentrowa\u0142 si\u0119 na refleksach na powierzchni i dziewcz\u0119cych kolanach, stopach i nagiej dziewczynie w tej\u017ce wodzie zanurzonej. Ju\u017c sama oprawa i motyw niemal kalendarzowe, chcia\u0142oby si\u0119 powiedzie\u0107 \u2013 kiczowate \u2013 zaskakuj\u0105co odcina\u0142y si\u0119 od wcze\u015bniejszych <em>trashowych<\/em> pr\u00f3b Zacharskiego. W por\u00f3wnaniu do Orskiego autor <em>Middle Surface<\/em> jakby troch\u0119 nie opanowa\u0142 wymagaj\u0105cej sztuki \u201e<em>display\u2019u<\/em>\u201d. Motywy zebrane na parterze galerii powtarza\u0142y si\u0119 w ma\u0142o intryguj\u0105cy spos\u00f3b na pierwszym i drugim pi\u0119trze. Zdj\u0119cia oprawione w ten sam, do\u015b\u0107 prosty spos\u00f3b dra\u017cni\u0142y, ale te\u017c nie pozwala\u0142y o sobie zapomnie\u0107. Sam autor dystansowa\u0142 si\u0119 do prezentowanych zdj\u0119\u0107 w auto-refleksyjnym tek\u015bcie z ksi\u0105\u017ceczki towarzysz\u0105cej wystawie: \u201eZ ca\u0142\u0105 \u015bwiadomo\u015bci\u0105 powtarzalno\u015bci obraz\u00f3w, tego, \u017ce ka\u017cde zdj\u0119cie mo\u017cna wymieni\u0107 na podobne zdj\u0119cie kogo\u015b innego, wiesz, \u017ce masz kilka zdj\u0119\u0107, kt\u00f3rych si\u0119 nie da podrobi\u0107, nikt nie mo\u017ce ich skopiowa\u0107, ani ty ich nie powt\u00f3rzysz. To takie zbieranie kart i sprawdzanie, kto ma wi\u0119cej as\u00f3w w r\u0119kawie. [&#8230;] W talii mojej wystawy moim zdaniem s\u0105 dwie takie zupe\u0142nie niepowtarzalne karty. To zdj\u0119cie, na kt\u00f3rym wida\u0107 jakby poszarpane plamy benzyny \u2013 paradoksalnie najcz\u0119\u015bciej odrzucane przez ludzi, kt\u00f3rzy ogl\u0105daj\u0105 t\u0119 wystaw\u0119 \u2013 oraz zdj\u0119cie jednego minimalnego kwiatka p\u0142ywaj\u0105cego w br\u0105zowej wodzie. Ca\u0142\u0105 reszt\u0119 fotografii pewnie mo\u017cna podpisa\u0107, \u017ce jest mcginleyowska, czy inna\u201d. Oryginalno\u015b\u0107 wzgl\u0119dem wsp\u00f3\u0142czesnego kanonu fotografii (tu: Ryan McGinley) wydaje si\u0119 mie\u0107 znaczenie drugorz\u0119dne, czy te\u017c raczej jest pochodn\u0105 autentyczno\u015bci do\u015bwiadczenia egzystencjalnego, a wi\u0119c tak\u017ce \u2013 fotograficznego. Nie ma sensu robi\u0107 wystaw dw\u00f3ch zdj\u0119\u0107, ale pokazuj\u0105c wiele fotografii \u201ezajebi\u015bcie \u0142adnych\u201d (Witek Orski) Zacharski ryzykuje, \u017ce wystaw\u0119, czy te\u017c raczej galeri\u0119, niepostrze\u017cenie zamieni w sklep. Inna sprawa, \u017ce mo\u017ce o to w\u0142a\u015bnie chodzi. Jan Zamoyski, galerzysta Czu\u0142o\u015bci, przyznaje, \u017ce idealnie by\u0142oby, gdyby znale\u017ali si\u0119 amatorzy estetycznych sk\u0105din\u0105d motyw\u00f3w, kt\u00f3rzy gotowi byliby powiesi\u0107 prace w przys\u0142owiowej w\u015br\u00f3d galernik\u00f3w kancelarii prawnej. Zamoyski m\u00f3wi to bez ironii, z\u0142o\u015bliwo\u015bci, raczej na zach\u0119t\u0119. Wszystkie zdj\u0119cia s\u0105 wycenione, numerowane, niekt\u00f3re zarezerwowane, sprzedane, a cena ro\u015bnie wraz z kolejnymi egzemplarzami z serii.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong>JA\u015a I MA\u0141GOSIA I TYSI\u0104CE INNYCH NARRACJI<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><em>Z ka\u017cdym procesem psychicznym \u0142\u0105czy si\u0119 cecha warto\u015bci, a mianowicie <\/em><em>ton uczuciowy<\/em><em>. Ton ten pokazuje, w jakim stopniu podmiot zosta\u0142 <\/em><em>pobudzony<\/em><em> przez \u00f3w proces, czyli jak wielkie ma on dla niego znaczenie (je\u015bli dany proces w og\u00f3le dotar\u0142 do \u015bwiadomo\u015bci podmiotu) <\/em>\u2013&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Carl Gustaw Jung, <em>Ja\u017a\u0144<\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full is-style-default\"><img src=\"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/plugins\/trx_addons\/components\/lazy-load\/images\/placeholder.png\" data-trx-lazyload-height style=\"height: 0; padding-top: 48.865979381443%;\" loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"970\" height=\"474\" data-trx-lazyload-src=\"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Lukasz-Rusznica-Najwaz\u0307niejszego-jeszcze-wam-nie-pokazalem-rozklado\u0301wki-albumu.png\" alt=\"\" class=\"wp-image-15210\"   \/><figcaption>\u0141ukasz Rusznica, Najwaz\u0307niejszego jeszcze wam nie pokaza\u0142em, rozk\u0142ado\u0301wki albumu<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><em>Po\u0142awiacze sn\u00f3w<\/em> to pierwsza wystawa w warszawskiej Lookout Gallery. Wystawa kuratorowana przez Katarzyn\u0119 Majak z udzia\u0142em tr\u00f3jki artyst\u00f3w (Sarah Wilmer, Alexandra Bindera i Julity Paluszkiewicz) mo\u017ce nie jest do ko\u0144ca reprezentatywna dla fotografii polskiej, ale z wielu wzgl\u0119d\u00f3w znacz\u0105ca, buduj\u0105ca kontekst mi\u0119dzynarodowy funkcjonowania fotografii tworzonej tu i teraz. Co istotne, Katarzyna Majak to artystka o wybitnym dorobku, krytyczka, kuratorka, edukatorka, osoba zorientowana w fotografii mi\u0119dzynarodowej, a wi\u0119c maj\u0105ca potencja\u0142 ustanawiania punkt\u00f3w odniesienia dla m\u0142odego pokolenia. Przygotowana przez Majak dla Lookout Gallery wystawa mo\u017ce by\u0107 traktowana je\u015bli nie jako manifest, to z pewno\u015bci\u0105 jako rodzaj \u201e<em>statementu<\/em>\u201d i cho\u0107by z tego wzgl\u0119du zas\u0142uguje na uwag\u0119.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u015bli tytu\u0142 wystawy odnosi si\u0119 do spu\u015bcizny surrealizmu, to kuratorski wyb\u00f3r artyst\u00f3w to odniesienie konkretyzuje. Katarzyna Majak sytuuje Wilmer, Bindera i Paluszkiewicz \u201ena antypodach sztuki dokumentu\u201d i \u2013 powo\u0142uj\u0105c si\u0119 na autorytet Bernda Stieglera \u2013 pisze o \u201eprawdziwej halucynacji\u201d, kt\u00f3rej tw\u00f3rcy si\u0119 oddaj\u0105. \u201ePostrzeganie, a precyzyjniej spojrzenie, jest snem na jawie, a skupiony na spojrzeniu fotograf owego snu po\u0142awiaczem\u201d, pisze Majak. Przej\u015bcie od halucynacji do marzenia sennego, do snu na jawie, w tek\u015bcie Majak dokonuje si\u0119 p\u0142ynnie, ale patrz\u0105c na prace artyst\u00f3w mo\u017cna si\u0119 zastanawia\u0107, czy nie nazbyt p\u0142ynnie. Po\u0142awianie sn\u00f3w za pomoc\u0105 fotografii i filmu wideo to pi\u0119kne, bajkowe skojarzenie, ale patrz\u0105c na trze\u017awo \u2013 na jawie \u2013 trudno si\u0119 nie zastanawia\u0107 co w\u0142a\u015bciwie widzi widz? \u201eJ\u0119zyk metafor jest tutaj zdecydowanie tradycyjny, odwo\u0142uje si\u0119 do inspiracji romantycznej, ezoterycznej, surrealistycznej\u201d, twierdzi Majak, a patrz\u0105c na zdj\u0119cia widzimy perfekcyjnie wykonane, \u015bwietnie inscenizowane, mocno stylizowane i post-produkowane fotografie barwne bazuj\u0105ce na dobrze rozpoznanym s\u0142owniku sztuki post-surrealistycznej, cho\u0107 bez absurdalnych okrucie\u0144stw, szokuj\u0105cych perwersji czy nadmiernej ekstazy. Mo\u017ce to nie s\u0105 do cna zgrane tropy, ale nie jest to te\u017c z pewno\u015bci\u0105 sztuka rewolucyjna. Nikt si\u0119 tu nie obrazi, widz do\u015b\u0107 swobodnie nawi\u0105\u017ce kontakt z dzie\u0142em i artyst\u0105 (\u201eodjechanym\u201d, owszem, ale nie szalonym, nie somnambulikiem). Je\u015bli w Czu\u0142o\u015bci bogami s\u0105 Araki, Goldin, Walll i McGinley, to dla \u201epo\u0142awiaczy sn\u00f3w\u201d istotny jest dialog \u2013 jak zauwa\u017ca kuratorka \u2013 z Pola\u0144skim, Argento, Lynchem, Jodorowskim, Thoreau, Herzogiem, von Trierem, Colemanem i innymi tuzami globalnej kultury wizualnej. Fotografia wydaje si\u0119 oryginalna i intymna, ale w sumie uwik\u0142ana jest w sie\u0107 emocjonalnych i intelektualnych link\u00f3w, zapo\u017cycze\u0144. Ma\u0142o to halucynacyjne, raczej erudycyjne, meta-tekstualne i \u2013 niemodne s\u0142owo pcha si\u0119 na usta \u2013 \u201epostmodernistyczne\u201d. Innymi s\u0142owy, <em>Po\u0142awiacze sn\u00f3w<\/em> \u0142owi\u0105 w akwenach mocno ju\u017c prze\u0142owionych, ale chc\u0105c nie chc\u0105c co\u015b dla siebie (i dla publiczno\u015bci) jeszcze znajduj\u0105. Z drugiej strony, mo\u017ce to by\u0107 uznane za obraz wyczerpania fotografii, zm\u0119czenia i wym\u0119czenia. \u201eObcujemy z fotografi\u0105 i wideo silnie nasi\u0105kni\u0119tymi symbolizmem\u201d, ko\u0144czy akapit po\u015bwi\u0119cony artystycznym dialogom Majak. Asocjacyjny charakter tej fotografii si\u0119 wr\u0119cz narzuca. Ogl\u0105danie zdj\u0119\u0107 to nieko\u0144cz\u0105ca si\u0119 gra skojarze\u0144, przyjemno\u015b\u0107 referencji:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eFotografia i wideo w przypadku prac \u00bbpo\u0142awiaczy sn\u00f3w\u00ab, podobnie jak nasze widzenie w og\u00f3le nie tyle rejestruje, co przywo\u0142uje. Tym, co przywo\u0142ywane, wedle s\u0142\u00f3w Wilmer, s\u0105 \u00bbuczucia, idee, tajemnica, sytuacje, ludzie, przysz\u0142o\u015b\u0107 i natura\u00ab\u201d, pisze Katarzyna Majak. Ta niemal Borgesowska, a z pewno\u015bci\u0105 w duchu surrealistyczna lista przywo\u0142a\u0144 (czy mo\u017cna przywo\u0142a\u0107 tajemnic\u0119, przysz\u0142o\u015b\u0107?) nieuchronnie wiedzie w stron\u0119 \u201eopowie\u015bci, mitu\u201d, kt\u00f3re napotykamy w dzie\u0142ach artyst\u00f3w zaproszonych na wystaw\u0119. Zdaniem kuratorki \u201esomnambuliczne w\u0119dr\u00f3wki artyst\u00f3w prowadz\u0105 nas najcz\u0119\u015bciej w stron\u0119 lasu, przestrzeni obarczonej bogatym baga\u017cem znacze\u0144, si\u0119gaj\u0105cych z pewno\u015bci\u0105 du\u017co dalej w przesz\u0142o\u015b\u0107 ni\u017c tajemniczy i z\u0142owrogi las z I Ksi\u0119gi <em>Boskiej komedi<\/em>i Dantego. Pami\u0119\u0107 zbiorowa przeplata si\u0119 tu z mitologi\u0105 osobist\u0105. Binder wyznaje w wywiadzie dla \u201eFine Magazine\u201d: \u201eJako dziecko sp\u0119dza\u0142em bardzo du\u017co czasu na wrzosowiskach Schwarzwaldu i wiele moich zdj\u0119\u0107 oddaje upiorn\u0105 i rozproszon\u0105 atmosfer\u0119 tych zaczarowanych miejsc\u201d. A wi\u0119c \u017cadna halucynacja, \u017caden sen na jawie, tylko pr\u00f3ba oddania, reprodukcji dawno minionych moment\u00f3w; pr\u00f3ba czyniona nie tylko na trze\u017awo, ale te\u017c z Dantem w g\u0142owie. \u201eZ\u0142owiony sen\u201d to formalna fantazja, stworzona przez doros\u0142ego bajka na temat w\u0142asnego dzieci\u0144stwa. Troch\u0119 to infantylne, ale te\u017c \u0142adne, by nie powiedzie\u0107 dekoracyjne. Do tego mo\u017cna doda\u0107, \u017ce arty\u015bci przecie\u017c nie s\u0105 od tego, by dojrzewa\u0107, maj\u0105 raczej w sobie dzieci\u0119co\u015b\u0107 piel\u0119gnowa\u0107, dziecka w sobie zabi\u0107 za nic nie chc\u0105. Wieczna m\u0142odzie\u017c, wieczna niedojrza\u0142o\u015b\u0107 z tego wychodzi. Problemem zasadniczym tw\u00f3rczo\u015bci tych doros\u0142ych dzieci wydaje si\u0119 up\u0142yw czasu. Im do dzieci\u0144stwa dalej, tym trudniej co\u015b oryginalnego wy\u0142owi\u0107. A do tego dzieci\u0144stwo fotografowane jest teraz przez same dzieci, nastolatk\u00f3w, kt\u00f3rzy publikuj\u0105 w galeriach i magazynach (zn\u00f3w Yulka Wilam i ocean Tumblr\u00f3w). Wszystko to dzi\u0119ki dost\u0119pno\u015bci medium, mo\u017cna doda\u0107. Wracaj\u0105c do Schwarzwaldu: \u201eLas pojawia si\u0119 na wi\u0119kszo\u015bci zdj\u0119\u0107 z wystawy jako residuum tego, co inne, co wymyka si\u0119 rozumowi, \u015bwiadomo\u015bci, spo\u0142ecze\u0144stwu. Jako takie w\u0142a\u015bnie miejsce nabiera on charakteru wr\u0119cz numinotycznego, staje si\u0119 terenem <em>sacrum<\/em>. Wkroczenie do lasu okazuje si\u0119 rytua\u0142em. Fakt ten, ubrany w formy ba\u015bniowe, odnajdujemy w opowie\u015bci o Jasiu i Ma\u0142gosi i w tysi\u0105cu innych narracji\u201d. Pytanie czy ucieczka doros\u0142ych w las dzieci\u0144stwa nie mog\u0142aby przynie\u015b\u0107 prac pot\u0119\u017cniejszych? Czy nie za ma\u0142o jest tu Freuda i Lacana, a nie za du\u017co <em>numinotycznego<\/em> Junga i bajek dla dzieci (to ju\u017c mo\u017ce Bettelheim)? Infantylizacja sztuki mo\u017ce prowadzi\u0107 donik\u0105d. Dobrze, \u017ce kuratorka ma \u015bwiadomo\u015b\u0107 tego ryzyka: \u201eWprawdzie nie wszystkie \u015bcie\u017cki prowadz\u0105 z powrotem na otwart\u0105 przestrze\u0144 i nie wszyscy po\u0142awiacze wyp\u0142ywaj\u0105 na powierzchni\u0119. S\u0105 znaki, kt\u00f3re wyjawiaj\u0105 sekret, i s\u0105 mylne tropy, kt\u00f3re wiod\u0105 na manowce\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiele napisano o relacjach fotografii z filmem, poezj\u0105 i literatur\u0105. Powy\u017csze cytaty mog\u0105 sugerowa\u0107 konieczno\u015b\u0107 dopisania do historii medium rozdzia\u0142u po\u015bwi\u0119conego zwi\u0105zkom fotografii z psychoterapi\u0105 (doros\u0142ych i dzieci). Najpewniej fotografia mog\u0142aby s\u0142u\u017cy\u0107 pomoc\u0105 w terapii, by\u0107 form\u0105 czy te\u017c medium auto-terapii. Je\u015bli tylko robienie zdj\u0119\u0107 pozwala co wra\u017cliwszym jednostkom lepiej funkcjonowa\u0107 w spo\u0142ecze\u0144stwie, to bezwzgl\u0119dnie nale\u017cy t\u0119 praktyk\u0119 wspiera\u0107, ale nie ma si\u0119 te\u017c co \u0142udzi\u0107, \u017ce intensywnie prze\u017cywaj\u0105cy sw\u0105 podmiotowo\u015b\u0107 fotograficzni galernicy wra\u017cliwo\u015bci maj\u0105 do odkrycia przed nami jak\u0105\u015b specjaln\u0105 otch\u0142a\u0144. Ot, dzieci\u0144stwo w okolicach Schwarzwaldu (to jednak nie Combray). Nale\u017cy zada\u0107 tylko jeszcze jedno pytanie (w\u0142a\u015bciwie nadaje si\u0119 to do terapeuty, ale i krytyk mo\u017ce je postawi\u0107), a mianowicie po co oni w\u0142a\u015bciwie \u201eto\u201d robi\u0105? To dekadenckie, bo przecie\u017c te\u017c nie na sprzeda\u017c, z tego wy\u017cy\u0107 si\u0119 nie da. Binder kosztuje nawet jak na polskie warunki grosze, kilkaset z\u0142otych za dzie\u0142o sztuki, inni s\u0105 troch\u0119 dro\u017csi, ale niewiele. Po co ta fotografia? I dla kogo?&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Pyta\u0144 mo\u017ce by\u0107 wi\u0119cej. Lepiej potraktowa\u0107 wystaw\u0119 jak przyczynek do szerszej diagnozy stanu medium. Katarzyna Majak: \u201eNa prace artyst\u00f3w z wystawy <em>Po\u0142awiacze sn\u00f3w <\/em>mo\u017cna spojrze\u0107 jak na metafor\u0119 do\u015bwiadczenia, w kt\u00f3rym nie spos\u00f3b odr\u00f3\u017cni\u0107 prawdy od fikcji, tak bardzo jedna upodabnia si\u0119 do drugiej\u201d. Dalej kuratorka pisze o \u201eswoistym objawieniu\u201d \u2013 \u201emo\u017ce to by\u0107 \u017ad\u017ab\u0142o trawy, li\u015b\u0107, fragment \u015bciany, na kt\u00f3re na co dzie\u0144 nie zwr\u00f3ciliby\u015bmy uwagi, ale gdy jest to nam podane tak wyrazi\u015bcie i zjawiskowo, wra\u017cenie iluminacji staje si\u0119 nieodparte\u201d. No w\u0142a\u015bnie, problem w tym, \u017ce to tylko wra\u017cenie, a nie iluminacja. I czy to prawda, \u017ce \u201eka\u017cdy szczeg\u00f3\u0142 widzialnej rzeczywisto\u015bci mo\u017ce ulec takiej ol\u015bniewaj\u0105cej metamorfozie\u201d? Si\u0119gaj\u0105c do przyk\u0142adu niepokornych surrealist\u00f3w, ot cho\u0107by takiego Bataille\u2019a mo\u017cna powiedzie\u0107 brutalnie, \u017ce tortury, zbrodnie i koprofagia raczej tej metamorfozie nie ulegn\u0105, \u017ceby nie wiem co.<\/p>\n\n\n\n<p>Kuratorka stopniowo zaczyna co\u015b podejrzewa\u0107: \u201eTak utrwalone w kadrze spojrzenie artysty, owa \u00bbprawdziwa halucynacja\u00ab, sen na jawie, nie jest mniej, ale bardziej rzeczywiste od prze\u015blizgiwania si\u0119 po powierzchni zjawisk. Wewn\u0119trzne marzenie pozostaje w zgodzie z zewn\u0119trznym \u015bwiatem, a jednocze\u015bnie jest od niego tak daleko, \u017ce dosi\u0119gn\u0105\u0107 go mog\u0105 jedynie po\u0142awiacze sn\u00f3w i rzecz jasna ka\u017cdy, kto pod\u0105\u017cy ich \u015bladem\u201d. Do prze\u015blizgiwania si\u0119 po powierzchni (\u201e<em>middle surface<\/em>\u201d, powiedzia\u0142by Zacharski) niepotrzebni nam s\u0105 jednak \u017cadni po\u0142awiacze. Wystarczy rozejrze\u0107 si\u0119 dooko\u0142a \u2013 na w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0119. Nawet nie trzeba fotografowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>SUMA NIER\u00d3WNA R\u00d3\u017bNICY<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><em>Po co zatem mamy traci\u0107 czas na ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3rych autor najwyra\u017aniej nie pisa\u0142 z&nbsp; m u s u? <\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Georges Bataille, <em>B\u0142\u0119kit nieba<\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Wystawa <em>Sum Is Equal to the Difference <\/em>kuratorowana przez Katarzyn\u0119 Maniak i Patrycj\u0119 Musia\u0142 zbiera\u0142a nazwiska, \u201eo kt\u00f3rych si\u0119 m\u00f3wi\u201d: od Witka Orskiego i Krzysztofa Pacholaka, przez Aleksandr\u0119 Losk\u0119 i Magdalen\u0119 Kmiecik, po Dawida Misiornego i Piotra Bekasa. Ekspozycja w krakowskiej fundacji No Local przeniesiona p\u00f3\u017aniej do Galerii Szarej w Cieszynie w\u0142a\u015bciwie mog\u0142aby by\u0107 manifestem m\u0142odej fotografii, ale tak si\u0119 nie sta\u0142o \u2013 wystawa przesz\u0142a niemal bez echa. Mo\u017ce wynika\u0142o to z po\u015bpiechu w pracach nad pokazem, mo\u017ce ze s\u0142abej promocji, kt\u00f3ra pozostawa\u0142a w kontra\u015bcie do medialnego szumu wok\u00f3\u0142 rocznicowego, przyt\u0142aczaj\u0105cego swoj\u0105 wielko\u015bci\u0105 Miesi\u0105ca Fotografii, w kt\u00f3rego programie towarzysz\u0105cym wystawa Maniak i Musia\u0142 si\u0119 odbywa\u0142a. Ale powod\u00f3w rozczarowania mo\u017cna szuka\u0107 te\u017c w samej konstrukcji wystawy. Niew\u0105tpliwie kuratorki mia\u0142y trudne zadanie, by z tuzina nietuzinkowych fotograf\u00f3w u\u0142o\u017cy\u0107 w jednej, \u015bredniej wielko\u015bci sali wystaw\u0119 sp\u00f3jn\u0105 i zarazem oddaj\u0105c\u0105 r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 prezentowanych postaw. Ka\u017cdy z autor\u00f3w ma nie tylko oryginaln\u0105 wra\u017cliwo\u015b\u0107 i b\u0142yskotliwe historie do opowiedzenia, ale te\u017c w swoim portfolio \u201emocne karty\u201d, by odwo\u0142a\u0107 si\u0119 do okre\u015blenia Zacharskiego. Jednak cho\u0107 wielu uczestnik\u00f3w pokaza\u0142o naprawd\u0119 \u015bwietne zdj\u0119cia (Loska, Misiorny, \u0141awniczak, Orski), to nie uda\u0142o si\u0119 stworzy\u0107 mi\u0119dzy nimi wystarczaj\u0105cego napi\u0119cia. Obsun\u0105\u0142 si\u0119 te\u017c \u201e<em>display<\/em>\u201d wystawy. Innymi s\u0142owy, do\u015b\u0107 mocne zdj\u0119cia nie z\u0142o\u017cy\u0142y si\u0119 w sumie na mocn\u0105 ekspozycj\u0119. By\u0107 mo\u017ce wynika\u0142o to z przyj\u0119tego przez kuratorki za\u0142o\u017cenia, \u017ce fotografi\u0119-sztuk\u0119 prezentuj\u0105 w czasach zgie\u0142ku i umasowienia, co niejako mimowolnie narzuca form\u0119 pracy z autorem i dzie\u0142em, a tak\u017ce nadaje ramy ekspozycji; ramy, kt\u00f3re autorzy \u2013 jak zosta\u0142o to opisane na przyk\u0142adzie Czu\u0142o\u015bci \u2013 pr\u00f3buj\u0105 je\u015bli nie zniszczy\u0107, to przynajmniej mocno przepracowa\u0107. Charakterystyczny jest ju\u017c sam kuratorski \u201e<em>statement<\/em>\u201d: \u201eCzy mo\u017cna stworzy\u0107 obraz wielu obraz\u00f3w? Ekspozycja zbudowana z indywidualnych i subiektywnych kadr\u00f3w rzeczywisto\u015bci, podejmuje pr\u00f3b\u0119 przedstawienia m\u0142odej polskiej fotografii \u2013 tw\u00f3rczo\u015bci rocznik\u00f3w \u201980. Prezentuje artyst\u00f3w sztuk wizualnych, kt\u00f3rych \u0142\u0105cz\u0105 lata urodzenia, a r\u00f3\u017cni\u0105 sposoby patrzenia i interpretacji \u015bwiata. Fotografia walcz\u0105c o status sztuki musia\u0142a odpowiada\u0107 na zarzuty sprowadzaj\u0105ce jej rol\u0119 do mechanicznej, wr\u0119cz bezrefleksyjnej rejestracji. Dzisiaj wyzwanie stanowi rozpowszechnienie medium oraz jego masowe u\u017cycie, wytwarzanie obraz\u00f3w sta\u0142o si\u0119 spo\u0142eczn\u0105 praktyk\u0105, narz\u0119dziem komunikacji i interakcji. Odpowiedzi i komentarzy na temat dzisiejszego statusu fotografii-sztuki szukamy w tw\u00f3rczo\u015bci artyst\u00f3w i ich obrazach fotograficznych\u201d.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full is-style-default\"><img src=\"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/plugins\/trx_addons\/components\/lazy-load\/images\/placeholder.png\" data-trx-lazyload-height style=\"height: 0; padding-top: 79.763912310287%;\" loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"593\" height=\"473\" data-trx-lazyload-src=\"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Ania-Orlowska-Przeciek.png\" alt=\"\" class=\"wp-image-15209\"   \/><figcaption>Ania Or\u0142owska, Przeciek<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>Tekst Maniak i Musia\u0142 wydaje si\u0119 ra\u017c\u0105co nieadekwatny do problem\u00f3w nurtuj\u0105cych m\u0142odych tw\u00f3rc\u00f3w. Zalew, chaos, masowe u\u017cycie medium, walka o status dzie\u0142a sztuki \u2013 to nie jest to, co niesie autor\u00f3w wystawianych w No Local. Sami si\u0119 zreszt\u0105 od tego dystansuj\u0105, korzystaj\u0105c z okazji jak\u0105 daj\u0105 im same kuratorki, podsuwaj\u0105c do wype\u0142nienia ankiet\u0119 opublikowan\u0105 w towarzysz\u0105cym wystawie wydawnictwie. Na pytanie \u201eJakie jest miejsce fotografii-sztuki dzisiaj: przy jej rozpowszechnieniu i umasowieniu\u201d odpowiadaj\u0105 wymijaj\u0105co, lub nie odpowiadaj\u0105 wcale, przesuwaj\u0105c ci\u0119\u017car refleksji na inne tory. Gar\u015b\u0107 przyk\u0142ad\u00f3w budowania dystansu do koncepcji kuratorskiej. Krzysztof Pacholak: \u201eUmasowienie mi nie przeszkadza. Odk\u0105d pami\u0119tam, s\u0142ysz\u0119 lament, \u017ce sztuka (fotografia) traci na tak szerokim rozpowszechnieniu. \u017be zalewanie nas codziennie tysi\u0105cami fotografii to dow\u00f3d na upadek kultury. Odczytuj\u0119 ten stan rzeczy zupe\u0142nie inaczej\u201d. Piotr Niepsuj:&nbsp; \u201eNajprawdopodobniej sztuka nigdy nie by\u0142a bardziej bezu\u017cyteczna ni\u017c dzisiaj\u201d. Witek Orski: \u201eFotografia jest nie-szczeg\u00f3lnym i nie-wyj\u0105tkowym narz\u0119dziem komunikacji\u201d. Jedn\u0105 z ciekawszych odpowiedzi na kuratorsk\u0105 ankiet\u0119 przedstawi\u0142 Bartek Lurka, kt\u00f3ry napisa\u0142: \u201eNie trzeba podr\u00f3\u017cowa\u0107 na koniec \u015bwiata i snu\u0107 wielkich narracji. Nale\u017cy opowiada\u0107 o rzeczach nam bliskich. Poprzez prywatny charakter i osobiste spojrzenie fotografia staje si\u0119 o wiele bardziej interesuj\u0105ca i prawdziwa. Dzi\u0119ki takiemu my\u015bleniu, w masie zdj\u0119\u0107 zalewaj\u0105cych nas ka\u017cdego dnia, z ka\u017cdej strony, ka\u017cdy z nas znajduje w niej co\u015b bliskiego jemu i jego sercu. Fotografia nie tylko obrazuje rzeczywisto\u015b\u0107. Jest r\u00f3wnie\u017c medium o charakterze uniwersalnym jak i symbolicznym\u201d. Je\u015bli nawet z t\u0105 uniwersalno\u015bci\u0105 i symboliczno\u015bci\u0105 Lurka przesadzi\u0142, to i tak dobrze wida\u0107 kierunek refleksji autor\u00f3w bior\u0105cych udzia\u0142 w <em>Sum Is Equal<\/em>&#8230;&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Rozziew pomi\u0119dzy za\u0142o\u017ceniami kuratorskimi i praktyk\u0105 fotograficzn\u0105 to jedno, a drugie to momentami zaskakuj\u0105ca r\u00f3\u017cnica pomi\u0119dzy my\u015bleniem autor\u00f3w i zdj\u0119ciami przez nich, przez nie wykonywanymi. Czasem przypomina to \u017carty w stylu \u201e<em>deadpan humor<\/em>\u201d, jak w wypadku Aleksandry Loski prezentuj\u0105cej w No Local jedno z mocniejszych, lekko erotycznych zdj\u0119\u0107, przedstawiaj\u0105ce tors m\u0142odej, szczup\u0142ej, nagiej, wydepilowanej dziewczyny w stru\u017ckach bia\u0142ego p\u0142ynu. W komentarzu do w\u0142asnych prac pomieszczonym w katalogu mo\u017cna przeczyta\u0107, \u017ce artystka \u201eskupia si\u0119 na przedstawieniu kondycji cz\u0142owieka, opieraj\u0105c si\u0119 na obrazach jego cielesno\u015bci\u201d, a do tego \u201ecz\u0119sto korzysta z pomocy przeno\u015bni i symboliki\u201d. Zamiast komentarza mo\u017cna zacytowa\u0107 pierwsze i ostatnie zdanie odpowiedzi, jakiej Loska udzieli\u0142a na postawione przez kuratorki pytanie: \u201eOczywistym jest, i\u017c fotografia stawia problem [\u2026], fotografia ma w sobie wszystko. Fotografia stawia problem\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Mo\u017cliwo\u015bci przezwyci\u0119\u017cenia trudno\u015bci czy wr\u0119cz niemo\u017cno\u015bci stworzenia zadowalaj\u0105cego \u2013 p\u00f3ki co \u2013 przedsi\u0119wzi\u0119cia prezentuj\u0105cego dorobek i okre\u015blaj\u0105cego specyfik\u0119 najm\u0142odszej fotografii mo\u017cna szuka\u0107 w inicjatywach z pogranicza Internetu, <em>self-publishingu<\/em> i autorskich galerii typu Czu\u0142o\u015b\u0107, ale tak\u017ce w ramach zinstytucjonalizowanych byt\u00f3w w rodzaju Miesi\u0105ca Fotografii w Krakowie. R\u00f3wnolegle z wystaw\u0105 w No Local trwa\u0142 w maju kolejny pokaz ShowOff, gdzie w kilku miejscach r\u00f3wnie\u017c mo\u017cna by\u0142o zobaczy\u0107 autorskie wypowiedzi tw\u00f3rc\u00f3w zwi\u0105zanych z estetyk\u0105 nowej fotografii: Dawida Misiornego, Len\u0119 Dobrowolsk\u0105 czy \u0141ukasza Rusznic\u0119. Dopiero w kameralnej wystawie indywidualnej mo\u017cna dostrzec przeb\u0142ysk geniuszu albo upadek w fotograficzny bana\u0142 i kicz.<\/p>\n\n\n\n<p>Do najzdolniejszych tw\u00f3rc\u00f3w pokolenia zaliczany jest Dawid Misiorny, kt\u00f3ry przedstawia si\u0119 jako zainteresowany filozofi\u0105 (wcze\u015bniej wzmiankowany Witek Orski ma&nbsp; dyplom magistra filozofii i przymierza si\u0119 do doktoratu). Misiorny na wystawie <em>WYSIWYG <\/em>zaprezentowa\u0142 gar\u015b\u0107 motyw\u00f3w na pierwszy rzut oka dobrze znanych fanom nowej fotografii. Troch\u0119 dziewczyn i ch\u0142opak\u00f3w, miast i kurioz\u00f3w, przyrody zmiksowanej z ciasno kadrowanymi detalami \u2013 rzeczami. Sporo jest tu r\u00f3wnie\u017c zdj\u0119\u0107 ulicznych. Jednak Misiorny wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 spo\u015br\u00f3d eklektycznego towarzystwa konkretem. Autor jest bardziej skupiony na pojedynczym obrazie. Nie nadbudowuje \u017cadnych ekstra poziom\u00f3w. <em>WYSIWYG<\/em> to w ko\u0144cu angielski skr\u00f3t od \u201e<em>What You See Is What You Get<\/em>\u201d. W wolnym t\u0142umaczeniu \u201edostajesz dok\u0142adnie to, co widzisz\u201d. Sam autor nast\u0119puj\u0105cymi s\u0142owami opisuje koncepcj\u0119 ekspozycji i towarzysz\u0105cej jej publikacji: \u201e<em>WYSIWYG<\/em> jest \u015bwiadom\u0105 pr\u00f3b\u0105 przywr\u00f3cenia fotografii charakteru zjawiska, mocy rzeczy widzialnej, uwypuklenia fotogeniczno\u015bci cia\u0142 i obraz\u00f3w. Akcentuje \u00bbwidzialno\u015b\u0107\u00ab obiekt\u00f3w fotografowanych, wykraczaj\u0105c\u0105 poza mechaniczny proces przechodzenia \u015bwiat\u0142a przez soczewk\u0119 obiektywu i pospolitej rejestracji. <em>WYSIWYG<\/em> jest neutralny \u2013 nie ogranicza si\u0119 do sfery wyobra\u017ani. Nie jest zachowawczy i nie trzyma si\u0119 kurczowo wykoncypowanych temat\u00f3w. Uprawia sztuk\u0119, dodaj\u0105c do obraz\u00f3w, b\u0119d\u0105cych emanacjami pospolitych i dobrze znanych rzeczy widzialnych, odrobin\u0119 magii\u201d. Magia pospolito\u015bci nie brzmi mo\u017ce najlepiej, ale na zdj\u0119ciach Misiornego wida\u0107 efekty wyczulonej obserwacji. Te zdj\u0119cia to ruch, dynamika, zaskakuj\u0105ca kompozycja, oryginalno\u015b\u0107. Misiorny niby opowiada histori\u0119 pokolenia \u2013 jak ca\u0142a reszta \u2013 ale rzecz w tym <em>jak<\/em> to robi. Mo\u017cna powiedzie\u0107 za Buffonem, \u017ce styl to wszystko. W wypadku Misiornego raczej styl\u00f3wa.<\/p>\n\n\n\n<p>Z Misiornym i jego kuratorami \u2013 Zuz\u0105 Krajewsk\u0105 i Bartkiem Wieczorkiem \u2013 rozmawiali\u015bmy o hipsterskiej fotografii. Kiedy\u015b, w jednym zdaniu, co\u015b takiego napisa\u0142em m.in. o nim, ale te\u017c o Kubie D\u0105browskim, z kt\u00f3rym jako\u015b mo\u017cna go przecie\u017c po\u0142\u0105czy\u0107. Czy jest co\u015b takiego jak \u201ehipsterska fotografia\u201d? Misiorny si\u0119 odcina\u0142, ja wycofywa\u0142em rakiem, ale kuratorzy obstawali przy hipsterce. Mo\u017ce Misiorny nie jest hipsterem, ale reprezentuje og\u00f3lniejszy trend. Gdyby ta fotografia nie by\u0142a tak aktualna, tak w\u0142a\u015bnie hipsterska, nie by\u0142oby o czym pisa\u0107 i rozmawia\u0107, czym si\u0119 jara\u0107. To jest zwi\u0105zek z jej czasem i z fetyszyzowanym w tekstach kuratorskich wiekiem autor\u00f3w, rocznik\u00f3w &#8217;80 i wczesnych &#8217;90. S\u0142usznie czy nie, Krajewska dyskusj\u0119 zako\u0144czy\u0142a powtarzaj\u0105c, \u017ce ko\u0144cem Misiornego \u2013 i w domy\u015ble jego na\u015bladowc\u00f3w, koleg\u00f3w i kole\u017canek \u2013 b\u0119dzie komercja, piek\u0142o zarabiania pieni\u0119dzy za wszelk\u0105 cen\u0119. Trudno Misiornemu i reszcie \u017cyczy\u0107, by to nie nast\u0105pi\u0142o, ale przynajmniej nale\u017cy odwleka\u0107 moment wyprzeda\u017cy, komercjalizacji; tak te\u017c intuicyjnie dzia\u0142aj\u0105 chyba \u201egalerzy\u015bci\u201d z Czu\u0142o\u015bci, niby sprzedaj\u0105c, ale w\u0142a\u015bciwie to zbywaj\u0105c rynek.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;Na wystawie <em>Plateau<\/em> swoje zdj\u0119cia pokazywa\u0142a Lena Dobrowolska, fotografka, kt\u00f3ra zdecydowanie odrobi\u0142a lekcj\u0119 Wolfganga Tillmansa i potrafi totalnie zaw\u0142adn\u0105\u0107 nawet do\u015b\u0107 trudn\u0105 przestrzeni\u0105 galeryjn\u0105, przekszta\u0142caj\u0105c j\u0105 w reprezentacj\u0119 autorskiej, chcia\u0142oby si\u0119 rzec \u2013 podmiotowej wizji rzeczywisto\u015bci. <em>Plateau<\/em> Dobrowolskiej przygotowane by\u0142o we wsp\u00f3\u0142pracy kuratorskiej z duetem Orski\/Zamoyski. Po sukcesie ekspozycji zamieszka\u0142a na co dzie\u0144 w Wielkiej Brytanii Dobrowolska do\u0142\u0105czy\u0142a do Czu\u0142o\u015bci. Pokazowi prac artystki towarzyszy\u0142 symptomatyczny, do\u015b\u0107 enigmatyczny, utrzymany w manierze Deleuzja\u0144skiej tekst: \u201e<em>Plateau<\/em> skupia si\u0119 na badaniu koncepcji stanu cz\u0142owieka jako cz\u0119\u015bci wi\u0119kszego organizmu geograficznego, spo\u0142ecznego, kulturowego. Projekt jest pr\u00f3b\u0105 zobrazowania koncepcji \u015bwiadomo\u015bci jako \u00bbwiedzy wcielonej\u00ab, por\u00f3wnywalnej do d\u0142ugofalowych proces\u00f3w historyczno-czasowo-przestrzennych, przypominaj\u0105cych proces tworzenia si\u0119 osad\u00f3w lub fa\u0142d\u00f3w geologicznych\u201d.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;Brzmi to nieco jak legendarna <em>Sedymentacja <\/em>Ireneusza Zje\u017cd\u017ca\u0142ki, ale bardziej odleg\u0142e od jego tw\u00f3rczo\u015bci my\u015blenie o fotografii i osadach geologicznych by\u0107 ju\u017c chyba nie mo\u017ce. Wystawa Dobrowolskiej znalaz\u0142a uznanie w oczach krytyka, Alka Hudzika, kt\u00f3ry w swojej relacji z Miesi\u0105ca Fotografii pisa\u0142: \u201e<em>Plateau<\/em> Leny Dobrowolskiej [to]&nbsp;jak dla mnie najwi\u0119ksze odkrycie festiwalu. Zimne, enigmatyczne zdj\u0119cia cz\u0142owieka jako elementu systemu klimatycznego, geograficznego czy spo\u0142ecznego, ledwie sugeruj\u0105 temat. Dobrowolska \u015bwietnie wpisuje si\u0119 w&nbsp;szereg szerszej grupy artyst\u00f3w, nie tylko najm\u0142odszego pokolenia, kt\u00f3rzy bardzo pow\u015bci\u0105gliwie i&nbsp;niech\u0119tnie komunikuj\u0105 si\u0119 z&nbsp;widzem\u201d.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Warunkowo zgadzaj\u0105c si\u0119 ze zdaniem krytyka jakoby brak skutecznej komunikacji \u2013 enigmatyczno\u015b\u0107 \u2013 by\u0142y pozytywnymi cechami najm\u0142odszej fotografii, warto zastanowi\u0107 si\u0119 nad specyfik\u0105 owego \u201eszeregu szerszej grupy artyst\u00f3w\u201d i potencjalnymi skutkami braku zrozumienia na linii autor-odbiorca. Zapewne powr\u00f3t do natury najm\u0142odszych tw\u00f3rc\u00f3w ma w sobie co\u015b z wznios\u0142o\u015bci romantyk\u00f3w, ale rozpisane jest to na szereg technicznych obraz\u00f3w, kt\u00f3re raczej nie budz\u0105 grozy, lecz podziw estetyczny. To natura, ale udomowiona i gotowa do powieszenia w domu na \u015bcianie. Niedopowiedzenia, brak zwi\u0105zku z konkretnym miejscem i czasem widoczny nie tylko w braku precyzyjnych opis\u00f3w fotografii, ale r\u00f3wnie\u017c w samym kadrowaniu przyrody i miejsc, zwi\u0105zane s\u0105 z poszukiwaniem obraz\u00f3w adekwatnych do oddania pewnego nastroju. A enigmatyczny nastr\u00f3j, czy te\u017c \u201e<em>Stimmung<\/em>\u201d chcia\u0142oby si\u0119 powiedzie\u0107, albo si\u0119 chwyta albo nie, nic tu komunikowa\u0107 wi\u0119cej nie trzeba.<\/p>\n\n\n\n<p>Najgorzej jest temat przegada\u0107. Wydaje si\u0119, \u017ce kontr\u0105 do wystawy Dobrowolskiej jest pokazywana \u2013 r\u00f3wnie\u017c na ShowOffie \u2013 wystawa Laury Makabresku. Ekspozycja <em>Ksi\u0119\u017cyc jest tylko dla doros\u0142ych <\/em>to emanacja dziewcz\u0119cych, erotycznych fantazji (raczej nie perwersji), katalog \u201eba\u015bniowych\u201d klisz: atrakcyjna m\u0142oda kobieta, czasem roznegli\u017cowana, czasem w po\u0144czochach, czasem w masce, w mchu, w lesie, w obj\u0119ciach, w \u0142\u00f3\u017cku, z du\u017c\u0105 ilo\u015bci\u0105 wypchanych zwierz\u0105t, saren, zaj\u0119cy, lis\u00f3w, fotografie pod s\u0142o\u0144ce, konary, sentymentalne detale rodem z dzi\u015b ju\u017c mocno wyp\u0142owia\u0142ego XIX-wiecznego spektaklu grozy. Makabresku nie powstrzymuje si\u0119 od umieszczenia w ksi\u0105\u017ceczce towarzysz\u0105cej wystawie rozrzuconych zda\u0144 auto-komentarza. Nawet je\u015bli niekt\u00f3re zdj\u0119cia s\u0105 ca\u0142kiem udane, to p\u0142aski, pisany dekoracyjn\u0105, lekko pochylon\u0105 czcionk\u0105 tekst przemy\u015ble\u0144 rodem z dziennika pensjonarki wydobywa z nich fa\u0142sz i pretensjonalno\u015b\u0107. My\u015bl pierwsza: \u201eBa\u015b\u0144 ma w sobie co\u015b ze \u015awiat\u0142a: uspokaja, zaczarowuje, ale ma te\u017c swoj\u0105 drug\u0105 okrutn\u0105 stron\u0119, w kt\u00f3rej czai si\u0119 niepok\u00f3j\u201d. My\u015bl druga: \u201eS\u0105 ba\u015bnie, po kt\u00f3rych przechadzaj\u0105 si\u0119 potwory\u201d. I trzecia \u201eNauczy\u0142am si\u0119 pokory i ostro\u017cno\u015bci wobec Sztuki, lecz taka postawa napawa ci\u0105g\u0142ym niepokojem \u2013 matematyczna cierpliwo\u015b\u0107 to ten sam rodzaj autoagresji co szale\u0144stwo. Oscyluj\u0119 pomi\u0119dzy\u201d. Niestety, chcia\u0142oby si\u0119 doda\u0107.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Ostatnim fotografem istotnym dla ShowOffu i nowej fotografii jest \u0141ukasz Rusznica. Najpierw jednak zajm\u0119 si\u0119 Ann\u0105 Or\u0142owsk\u0105, by do Rusznicy powr\u00f3ci\u0107 na koniec tekstu.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>PRZECIEK, WSI\u0104KANIE&nbsp;<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><em>Wszystko znaczy, a przy tym wszystko jest zaskakuj\u0105ce<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Roland Barthes<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Anna Or\u0142owska od czasu cyklu <em>Dzie\u0144 przed <\/em>jest wschodz\u0105c\u0105 gwiazd\u0105 polskiej fotografii. O niewielu artystkach jej pokolenia mo\u017cna by\u0142o us\u0142ysze\u0107 tyle dobrego w ostatnich dw\u00f3ch-trzech latach i to niekoniecznie jedynie w zwi\u0105zku z obecno\u015bci\u0105 na \u0142amach <em>reGeneration2: Tommorrow\u2019s Photographers Today<\/em>. Paradoksalnie, dla cz\u0119\u015bci krytyki dobra passa Or\u0142owskiej zako\u0144czy\u0142a si\u0119 wraz z pokazem dyplomowym <em>Przeciek <\/em>zorganizowanym wiosn\u0105 2012 w \u0142\u00f3dzkim klubie Prexer w ramach programu towarzysz\u0105cego FotoFestiwalowi. Or\u0142owska zaprzeczy\u0142a t\u0105 wystaw\u0105 poprzednio wypracowanej, mocnej wizualnie i nawi\u0105zuj\u0105cej do kina wsp\u00f3\u0142czesnego estetyce <em>Dzie\u0144 przed<\/em>. Zamiast konsekwentnie przedstawionych, starannie zainscenizowanych i zrealizowanych kadr\u00f3w przedstawi\u0142a typowy dla nowej fotografii monta\u017c zdj\u0119\u0107 na pierwszy rzut oka nie maj\u0105cych ze sob\u0105 nic wsp\u00f3lnego. Warto przytoczy\u0107 fragment komentarza Or\u0142owskiej do w\u0142asnych prac: \u201e<em>Przeciek<\/em> to pr\u00f3ba zwizualizowania poj\u0119\u0107, stan\u00f3w i zjawisk zwi\u0105zanych z kondycj\u0105 cz\u0142owieka. To cykl o niepewno\u015bci \u015bwiata, niestabilnej iluzji rzeczywisto\u015bci, fa\u0142szywych pragnieniach. Interesuje mnie jaki jest i jak dzia\u0142a \u015bwiat marze\u0144, a tak\u017ce jak bardzo zmienia si\u0119 on pod wp\u0142ywem i naciskiem rzeczywisto\u015bci. Konflikt pomi\u0119dzy tym, kim cz\u0142owiek chcia\u0142by by\u0107 a tym, kim jest. Interesuje mnie r\u00f3wnie\u017c, jakie jest i jak g\u0142\u0119boko si\u0119ga wykrzywienie relacji mi\u0119dzy wsp\u00f3\u0142czesnym cz\u0142owiekiem a \u015bwiatem, natur\u0105\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Zdj\u0119cia z <em>Przecieku <\/em>\u0142\u0105czy\u0142y si\u0119 wprawdzie z lu\u017anymi seriami produkowanymi wcze\u015bniej przez Or\u0142owsk\u0105 \u2013 na przyk\u0142ad <em>What He Found In the Forest (2009) czy Ko\u015b\u0107 zro\u015bnie si\u0119 w 30 dni<\/em> (2010). Kolejnym etapem autorskiego remiksu by\u0142a kuratorowana przez Jakuba \u015awircza wystawa <em>Wsi\u0105kanie <\/em>w warszawskiej galerii Lookout. R\u00f3wnie\u017c tu artystka zdecydowa\u0142a si\u0119 na odej\u015bcie od quasi-filmowej narracji, by w zamian zaproponowa\u0107 widzom porwan\u0105, wieloaspektow\u0105 konstrukcj\u0119, daleki od linearno\u015bci monta\u017c widok\u00f3w i powidok\u00f3w. Jednocze\u015bnie, roz\u0142o\u017cone na etapy przej\u015bcie od <em>Dzie\u0144 przed <\/em>do <em>Wsi\u0105kania <\/em>mo\u017cna odczytywa\u0107 jako przesuni\u0119cie uwagi z l\u0119k\u00f3w m\u0142odej kobiety zwlekaj\u0105cej z podj\u0119ciem zasadniczych, \u017cyciowych decyzji do l\u0119k\u00f3w bardziej uog\u00f3lnionych, zapewne r\u00f3wnie\u017c zwi\u0105zanych z seksualno\u015bci\u0105, depresyjnych i neurotycznych klimat\u00f3w. Or\u0142owska ma genialne oko i wra\u017cliwo\u015b\u0107. To, co niezno\u015bnie pretensjonalne u Makabresku, u niej staje si\u0119 autentyczn\u0105 makabr\u0105 (motyw \u0142b\u00f3w martwych jeleni i saren u\u017cyty na dwa r\u00f3\u017cne sposoby). Jednak Or\u0142owska, podobnie jak Makabresku, niepotrzebnie pisze. Jej wiersze s\u0105 faktycznie z\u0142e, co szybko wychwyci\u0142a zwykle opiesza\u0142a krytyka. Ale mo\u017ce te\u017c maj\u0105 z\u0142e by\u0107 \u2013 by podkre\u015bla\u0107 niedojrza\u0142y wci\u0105\u017c charakter tej fotografii. Artystka w nast\u0119puj\u0105cy spos\u00f3b rozwija temat relacji obraz\/tekst: \u201eTe wiersze powsta\u0142y ca\u0142kiem naturalnie w trakcie pracy nad wystaw\u0105. Opowiadaj\u0105 o konkretnych fotografiach. W zamy\u015ble mia\u0142y tworzy\u0107 rodzaj dyptyk\u00f3w. A wi\u0119c nie, nie jestem poetk\u0105. Wiersz zamieszczony w ksi\u0105\u017cce <em>Ko\u015b\u0107 zro\u015bnie si\u0119 w 30 dni<\/em> [&#8230;] powsta\u0142 specjalnie z my\u015bl\u0105 o niej. Graficzka poprosi\u0142a mnie o napisanie tekstu, wst\u0119pu do albumu. Zamiast tego \u2013 napisa\u0142am wiersz, bo nie chcia\u0142am tych zdj\u0119\u0107 sp\u0142aszczy\u0107. Czasami, jak zaczynasz nazywa\u0107 to, o czym s\u0105 fotografie, robi si\u0119 z tego bana\u0142. Po to tworzy si\u0119 obrazy, \u017ceby uciec od s\u0142\u00f3w, a ostatecznie i tak trzeba wszystko opisa\u0107\u201d. Wydaje si\u0119 jednak, \u017ce przynajmniej w tym konkretnym wypadku zdj\u0119cia radz\u0105 sobie dobrze bez tekstu. A w\u015br\u00f3d fotograficznych motyw\u00f3w jest \u0142eb jelenia p\u0142ywaj\u0105cy w wodzie, smutna ma\u0142pa i dziwni m\u0119\u017cczy\u017ani w garniturach, niczym z Lyncha, o\u015bwietleni zielonkawym \u015bwiat\u0142em, a do tego niebieskawy autoportret artystki (fotografia\/wideo). Or\u0142owska jest tu zm\u0119czona, jakby zap\u0142akana, \u201ezm\u0119czona rzeczywisto\u015bci\u0105\u201d w\u0142a\u015bnie. Od ca\u0142o\u015bci wystawy odstaje zdj\u0119cie w korytarzyku bocznym przedstawiaj\u0105ce niemowl\u0119 \u015bpi\u0105ce na konarze drzewa. Alegoria macierzy\u0144stwa? Pr\u0119dzej kompromis z galeri\u0105, bo zdj\u0119cie ma by\u0107 zapewne dla ludzi, kt\u00f3rzy na widok \u0142ba jelenia zbrzydzeni opuszczaj\u0105 wystaw\u0119. Na \u015brodku, na stoliku, jest te\u017c fotografia z tytu\u0142owym wsi\u0105kaniem. Chyba czarna atramentowa plama. Tu nie o czarn\u0105 dziur\u0119 chodzi, tylko o niemoc, mo\u017ce nie l\u0119k kastracyjny, ale te\u017c o jakie\u015b kobiece, do\u015b\u0107 bebechowate uczucia ko\u0144ca, zagro\u017cenia, rozpadu i przemijania. Pop\u0119d i p\u0119d ku \u015bmierci \u2013 nie to co witalne zdj\u0119cia Orskiego, albo wcze\u015bniejszy, ten niedojrza\u0142y, samczy, a nie melancholijnie p\u0142ynny Zacharski. W tek\u015bcie dla bloga ArtBazaar kurator Jakub \u015awircz pisze, \u017ce Or\u0142owska \u201ew swoich pracach wykorzystuje nasze konformistyczne nastawienie do obrazu fotograficznego. Nie wymagamy od niego zbyt wiele, traktuj\u0105c jako p\u0142aszczyzn\u0119, po kt\u00f3rej wzrok \u0142atwo i szybko si\u0119 prze\u015blizguje. Tu, w precyzyjnie przygotowanych obrazach, \u0142atwo o upadek, zwichni\u0119cie wynikaj\u0105ce w\u0142a\u015bnie z braku uwagi. W jej fotografiach [&#8230;] rozwijana jest strategia niewielkich przesuni\u0119\u0107, redukowania wizualnych punkt\u00f3w, kt\u00f3re pozwala\u0142yby nam na okre\u015blenie czy mamy do czynienia z czym\u015b prawdziwym, mo\u017cliwym do zaistnienia w naszej rzeczywisto\u015bci. Strategia ta prowadzi do zaburzenia symetrii pomi\u0119dzy tym, na co patrzymy, a tym co widoczne. St\u0105d luka, niewielkie p\u0119kni\u0119cie, na kt\u00f3rym mo\u017cemy si\u0119 wywr\u00f3ci\u0107. Wprowadzane przez Or\u0142owsk\u0105 przesuni\u0119cia obu p\u0142aszczyzn s\u0105 skromne, przypominaj\u0105 mechanizm obecny w klasycznych ba\u015bniach, w nich te\u017c niewielkie zmiany w krajobrazie, pojedynczy element prowadzi\u0142 do dziwno\u015bci, poczucia dezorientacji. W efekcie gubi si\u0119 nasz racjonalizuj\u0105cy kompas\u201d.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full is-style-default\"><img src=\"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/plugins\/trx_addons\/components\/lazy-load\/images\/placeholder.png\" data-trx-lazyload-height style=\"height: 0; padding-top: 75.844155844156%;\" loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"385\" height=\"292\" data-trx-lazyload-src=\"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Bownik-E-slodowy.png\" alt=\"\" class=\"wp-image-15208\"   \/><figcaption>Bownik, E-s\u0142odowy<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>&nbsp;Zgubienie kompasu nie u\u0142atwia sprawy krytyce (podobnie jak wcze\u015bniej zagubienie w lesie czy zbyt g\u0142\u0119boki po\u0142\u00f3w). Lidia Pa\u0144k\u00f3w w \u201eDwutygodniku\u201d pisze niejako <em>ad vocem<\/em>, \u017ce \u201eartystyczny czy kuratorski gest, powtarzany wielokrotnie, zmienia si\u0119 we w\u0142asn\u0105 karykatur\u0119\u201d. Dodaj\u0105c, \u017ce \u201ena szcz\u0119\u015bcie Anna Or\u0142owska przede wszystkim robi zdj\u0119cia\u201d. Pa\u0144k\u00f3w pr\u00f3buje opisa\u0107 manier\u0119 Or\u0142owskiej, odnajduj\u0105c w jej zdj\u0119ciach \u201ebarokowy nadmiar i&nbsp;sztuczno\u015b\u0107, skryte za fasad\u0105 kontroli i&nbsp;realizmu precyzyjnego przedstawienia. Natura, przedmiot kontemplacji, traci tu swoj\u0105 g\u0142\u0119bi\u0119 i&nbsp;dramaturgi\u0119. Staje si\u0119 obiektem ch\u0142odnego badania, studium mo\u017cliwo\u015bci wizualnego zapisu. I g\u00f3rski krajobraz, w&nbsp;kt\u00f3rym masyw skryty za mg\u0142\u0105 wype\u0142nia wi\u0119kszo\u015b\u0107 kadru, i&nbsp;sp\u0142aszczony w&nbsp;zbli\u017ceniu ma\u0142pi pysk ze smutnym wyrazem, to demonstracje sprawno\u015bci w&nbsp;operowaniu kompozycj\u0105 i&nbsp;\u015bwiat\u0142em. Czy patrz\u0105cy nawi\u0105zuje z&nbsp;przyrod\u0105 relacj\u0119? Brak emocji w&nbsp;fotografiach mo\u017ce budzi\u0107 rozczarowanie. Nie jeste\u015bmy w&nbsp;\u017cadnej intymno\u015bci. Nic nie zostaje zdradzone, nie ma te\u017c romantycznego uniesienia. Nawet twarz p\u0142acz\u0105cej kobiety&nbsp;\u2013&nbsp;na zdj\u0119ciu i&nbsp;na video&nbsp;\u2013&nbsp;nic nie zdradza. Patrz\u0119 na jej pi\u0119kno, kt\u00f3re jest skutkiem obrazu&nbsp;\u2013&nbsp;plam, kontur\u00f3w, faktur i&nbsp;kontrast\u00f3w, a&nbsp;nie cech\u0105 portretowanej osoby\u201d. \u201eCzy to niemoc, czy taktyka Or\u0142owskiej?\u201d zastanawia si\u0119 krytyczka, kt\u00f3ra celnie wypunktowuje mocne strony, ale i s\u0142abo\u015bci najnowszej fotografii i to nie tylko Or\u0142owskiej. Dla Pa\u0144k\u00f3w ta fotografia jest \u201edramatyczna i&nbsp;jednocze\u015bnie pusta\u201d, \u201e\u015bwie\u017ca i&nbsp;melancholijna\u201d, \u201eironiczna\u201d, \u201epodst\u0119pna (ale w&nbsp;z\u0142ym sensie)\u201d, \u201emonumentalna\u201d, \u201elekko szydercza\u201d, \u201ejak sesje mody w&nbsp;<em>life style&#8217;owych<\/em> magazynach\u201d, a nawet \u201ezbyt modna\u201d. Q<em>uasi-<\/em>perwersyjny urok tego typu zdj\u0119\u0107, zdaniem krytyczki, zosta\u0142 tak wyeksploatowany, \u017ce a\u017c mierzi.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Jakkolwiek ocenia\u0107 poszukiwania Or\u0142owskiej \u2013 to przecie\u017c bardzo m\u0142oda wci\u0105\u017c artystka \u2013 trudno nie zauwa\u017cy\u0107 mistrzowskiej klasy przez ni\u0105 reprezentowanej, wyra\u017anie widocznej przy przej\u015bciu na inn\u0105 wystaw\u0119 w po\u0142o\u017conej nieopodal galerii Refleksy, gdzie Magdalena K\u0105cikowska pokazuje <em>Amor fati<\/em>,czyli wpadaj\u0105ce w monochrom, mroczne, ale do\u015b\u0107 p\u0142askie zdj\u0119cia \u2013 a jak\u017ce \u2013 lasu (konary, krzaki, paprocie, ga\u0142\u0119zie, a do tego naga dziewczyna odwr\u00f3cona do widza plecami i sadzawka wodna z unosz\u0105c\u0105 si\u0119 na powierzchni zdech\u0142\u0105 ryb\u0105). W towarzysz\u0105cym tek\u015bcie Olgi Wiankowskiej pojawia si\u0119 i Jung, i Nietzsche, i Rycerze Okr\u0105g\u0142ego Sto\u0142u. Trudno si\u0119 powstrzyma\u0107 przed zacytowaniem cho\u0107by pocz\u0105tku zajawki do prac z serii <em>Amor fati<\/em>. Zdaniem Wiankowskiej to \u201eopowie\u015b\u0107 pe\u0142na symboliki i metafor. Pokazany przez artystk\u0119 las przera\u017ca i zarazem fascynuje, wodzi na pokuszenie, budzi nami\u0119tno\u015b\u0107, kt\u00f3rej nie spos\u00f3b si\u0119 oprze\u0107. Wy\u0142ania si\u0119 obraz \u00bbkobiety demonicznej\u00ab, mitycznej Lilith staj\u0105cej si\u0119 cz\u0119\u015bci\u0105 dzikiej natury. Fotografie przywo\u0142uj\u0105 skojarzenia w\u0119dr\u00f3wki Dantego do piekie\u0142, pe\u0142nej grozy historii z <em>Kr\u00f3la Olch<\/em>, ale tak\u017ce ba\u015bni, w kt\u00f3rych las staje si\u0119 symbolem pokonania strachu i wewn\u0119trznej przemiany bohater\u00f3w, jak cho\u0107by ba\u015b\u0144 o M\u0105drej Wasylisie, czy o Jasiu i Ma\u0142gosi\u2026\u201d. K\u0105cikowsk\u0105 i Wiankowsk\u0105 przytaczam, gdy\u017c na przyk\u0142adzie tego duetu wida\u0107 wyra\u017aniej problemy jakie nowa fotografia ma sama ze sob\u0105. Ani Dante, ani Ja\u015b i Ma\u0142gosia w rozwi\u0105zaniu ich nie pomog\u0105. A je\u015bli o problemach mowa, to jest te\u017c tu w\u0105tek autoterapii artystki \u2013 wypada mie\u0107 nadziej\u0119, \u017ce zako\u0144czonej sukcesem.<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u015bli Or\u0142owska mog\u0142aby sobie darowa\u0107 wierszopisanie, to trzeba jej przynajmniej na plus zaliczy\u0107 zwi\u0119z\u0142o\u015b\u0107 i oszcz\u0119dne dawkowanie talentu literackiego. Okazuje si\u0119, \u017ce brak podstawowych wad te\u017c mo\u017ce by\u0107 niebagateln\u0105 zalet\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Na zako\u0144czenie przegl\u0105du wybranych indywidualnych postaw i propozycji z kr\u0119gu&nbsp; nowej fotografii \u2013 obiecany wcze\u015bniej \u0141ukasz Rusznica. Wystawa na ShowOff-ie by\u0142a \u201etrashowa\u201d, jak pisze Hudzik, to prawda. Ale to by\u0142a wystawa dziwna, niepotrzebna chyba, bo Rusznica ju\u017c wcze\u015bniej mia\u0142 spore osi\u0105gni\u0119cia w estetyce <em>trash<\/em> eksponowanej z powodzeniem w rodzimym Wroc\u0142awiu (np. wystawy grupowe <em>Biologia. Chemia. Fizyka. <\/em>oraz <em>Niekt\u00f3rzy my\u015bl\u0105, \u017ce jeste\u015bmy brzydcy <\/em>zorganizowane w miejscowym BWA w 2010). Od wystawy w Krakowie, kt\u00f3r\u0105 pewnie sam m\u00f3g\u0142by sobie z powodzeniem kuratorowa\u0107 bez pomocy koleg\u00f3w z Czu\u0142o\u015bci, wa\u017cniejsza i bardziej adekwatna wydaje si\u0119 ksi\u0105\u017cka \u2013 nie zin, tylko w\u0142a\u015bnie sporych rozmiar\u00f3w album pt. <em>I tak nie powiem wam tego, co najwa\u017cniejsze. <\/em>B\u0119d\u0105ca efektem wsp\u00f3\u0142pracy z grafikiem Thomasem Schostokiem (ths) ksi\u0105\u017cka jest ciekawsza od wystawy, bo Rusznica jest najlepszy, gdy nie sili si\u0119 na stylizacj\u0119, gdy jest szczery i jest sob\u0105. Gdy ma\u0142o m\u00f3wi, ale za to du\u017co pokazuje. W kontek\u015bcie delikatnej, mo\u017ce tylko nieco wulgarnej Czu\u0142o\u015bci, ksi\u0105\u017cka Rusznicy to przejaw chamskiej wra\u017cliwo\u015bci. Jest dziwna i przede wszystkim inna. Rusznic\u0119 mo\u017cna przeciwstawi\u0107 swobodnie tak\u017ce Or\u0142owskiej. Dziewczy\u0144ska poezja i kobiece l\u0119ki zamieniaj\u0105 si\u0119 w gejowski, czy te\u017c \u2013 <em>excusez le mot <\/em>\u2013 pedalski hardkor. Rusznica przekracza wizualn\u0105 norm\u0119 ustalon\u0105 dla obecno\u015bci homoerotyki w przestrzeni sztuk wizualnych przez Karola Radziszewskiego, Oiko Petersena, Karolin\u0119 Bregu\u0142\u0119, Macieja Osik\u0119 i innych softkorowc\u00f3w. W kontek\u015bcie wypranej z polityki, kwestii spo\u0142ecznych i do\u015bwiadczenia inno\u015bci nowej fotografii Rusznica przywraca do\u015bwiadczenie polityczno\u015bci \u2013 to jednak fotografia emancypacyjna, cho\u0107 raczej w wydaniu Genetowskim ni\u017c w standardzie europoprawno\u015bci politycznej. Opr\u00f3cz scen seksu, przed i po, fotograf w\u0142\u0105cza do narracji obrazy z \u017cycia rodzinnego, portrety znajomych, detale, zwierz\u0119ta domowe, refleksy w szybach i przebitki nieokre\u015blonych pejza\u017cy. Rusznic\u0119 mo\u017cna sytuowa\u0107 wobec nowej fotografii, wobec artyst\u00f3w zajmuj\u0105cych si\u0119 kwesti\u0105 seksualno\u015bci i mniejszo\u015bci seksualnych, ale mo\u017cna te\u017c patrze\u0107 na te zdj\u0119cia jak na pr\u00f3b\u0119 przenicowania dorobku fotograf\u00f3w eksploruj\u0105cych wra\u017cliwo\u015b\u0107 m\u0142odych, heteroseksualnych m\u0119\u017cczyzn. Ciekawie wypada lektura por\u00f3wnawcza <em>Najwa\u017cniejszego i tak wam nie powiem<\/em> oraz ksi\u0105\u017cek Kuby D\u0105browskiego (<em>Western<\/em>,2011 i <em>Sweet Little Lies<\/em>,2012), Krzysztofa Pacholaka (<em>Pretty Sweet<\/em>,2012), Filipa Zawady (<em>Drewniane gody<\/em>, 2011) i wydanych przez Czu\u0142o\u015b\u0107 zin\u00f3w. Do\u015bwiadczenie Rusznicy mo\u017ce nie jest ekstremalne (w tek\u015bcie Waldemara Pranckiewicza mno\u017c\u0105 si\u0119 odniesienia do Jurgena Tellera i Nan Goldin, ale te\u017c Roberta Franka, surrealist\u00f3w, Johna Baldesariego i \u2013 obowi\u0105zkowo \u2013 Jeffa Walla), ale wydaje si\u0119 cokolwiek odstawa\u0107 od p\u0142askiego t\u0142a polskiej emo-fotografii wykonywanej przez <em>straight<\/em> tw\u00f3rc\u00f3w. Ju\u017c chyba tak zostanie, \u017ce to, co inne, bardziej przyci\u0105ga uwag\u0119. Norma, \u015brednia krajowa, nawet dobrze sfotografowane pozostaj\u0105 na d\u0142u\u017csz\u0105 met\u0119 nudne. Rusznica jest bezkompromisowy, momentami pornograficzny, posuwa do granic do\u015bwiadczenie intymno\u015bci, zakochania i zatracenia, u\u017cywania i bycia u\u017cywanym. Je\u015bli \u2013 co by\u0142o przedmiotem \u015brodowiskowych komentarzy \u2013 Kuba D\u0105browski, fotoedytor, fotokrytyk, fotograf, a przede wszystkim polski pionier blog\u00f3w, guru pokolenia Tumblrowc\u00f3w i <em>selfpublishingu<\/em>, pokaza\u0142 niejako mimochodem w\u0142asn\u0105 erekcj\u0119 w ksi\u0105\u017ceczce pt. <em>Western<\/em>, to Rusznica temat poci\u0105gn\u0105\u0142 i na m\u0119skim cz\u0142onku skoncentrowane s\u0105 ca\u0142e sekwencje obraz\u00f3w z \u017cycia autora wzi\u0119te. Motyw penisa mo\u017ce nie jest ju\u017c szokuj\u0105cy w \u015bwiatowej fotografii, jednak je\u015bli mowa o autentyczno\u015bci, eksplorowaniu seksualno\u015bci i intymno\u015bci w polskim kontek\u015bcie, to w wypadku <em>Najwa\u017cniejszego i tak wam nie powiem <\/em>mamy do czynienia z prze\u0142amaniem tabu. Rusznica pokazuje, \u017ce nowa fotografia zwi\u0105zana z subiektywno\u015bci\u0105 i intymno\u015bci\u0105 nie ma sensu bez zwi\u0105zku z \u017cyciem autora, a je\u015bli ma by\u0107 autentyczna, to prosz\u0119 bardzo, niech taka w\u0142a\u015bnie b\u0119dzie.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>STARA SZKO\u0141A<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><em>A jednak wszystko wydaje si\u0119 stare w tej nowej&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Siedzibie<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Tak \u017ce zaczyna si\u0119 rozumie\u0107 i\u017c upodobanie do antyku<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Smak starzyzny<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Nawiedzi\u0142 ludzi ju\u017c w epoce jaskiniowej<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Wszystko tu by\u0142o tak drogocenne i tak nowe<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Wszystko tu jest tak drogocenne i tak nowe<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>\u017be rzecz bardziej stara albo ju\u017c nieco u\u017cywana<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Wydaje si\u0119 dro\u017csza<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Ni\u017c to co si\u0119 ma pod r\u0119k\u0105<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Guillame Apollinaire, <em>Pa\u0142ac Grom\u00f3w <\/em>(<em>Kaligramy<\/em>)<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Najnowsza fotografia przek\u0142ada si\u0119 r\u00f3wnie\u017c na praktyk\u0119 starszych wiekiem tw\u00f3rc\u00f3w. Jej specyfik\u0119 mo\u017cna pr\u00f3bowa\u0107 uchwyci\u0107, zastanawiaj\u0105c si\u0119 nad zmian\u0105 w tw\u00f3rczo\u015bci artyst\u00f3w ju\u017c dobrze osadzonych na scenie. Z pewno\u015bci\u0105 doskona\u0142\u0105 mieszank\u0105 starszego z nowszym jest wsp\u00f3\u0142praca Doroty Buczkowskiej, artystki wielu medi\u00f3w, z Przemkiem Dzienisem, z kt\u00f3rym w duecie wykonuj\u0105 subtelne prace rze\u017abiarskie zamieniane w surrealizuj\u0105ce fotografie. Dzi\u0119ki dzia\u0142owi marketingu targ\u00f3w Paris Photo, kt\u00f3ry zdecydowa\u0142 si\u0119 w 2010 opublikowa\u0107 na plakatach i zaproszeniach wynik wsp\u00f3\u0142pracy Buczkowskiej i Dzienisa, w\u0142a\u015bnie ten duet sta\u0142 si\u0119 \u201etwarz\u0105\u201d b\u0119d\u0105cej w\u00f3wczas w centrum uwagi Europy Wschodniej i Centralnej. Dzienis kontynuuje w\u0142asn\u0105 prac\u0119 i wsp\u00f3\u0142prac\u0119 np. z Ma\u0142gorzat\u0105 Szymankiewcz (BWA Warszawa, 2012). Innym duetem, kt\u00f3ry czujnie inspiruje si\u0119 estetyk\u0105 nowej fotografii jest Zuza Krajewska i Bartek Wieczorek, kt\u00f3rzy zar\u00f3wno w wystawach (<em>Power<\/em>,2011), jak i poszczeg\u00f3lnych seriach zdj\u0119\u0107, nawi\u0105zuj\u0105 dialog z fanami sztuki spod znaku Ryana McGinleya, ale te\u017c polskich m\u0142odych fotograf\u00f3w. Duet Krajewska-Wieczorek kieruje uwag\u0119 w stron\u0119 nowego-starego-ju\u017c-dokumentu i tw\u00f3rc\u00f3w takich jak Igor Omulecki, kt\u00f3ry dzisiejszej \u015bwie\u017co\u015bci i autentyczno\u015bci m\u00f3g\u0142by by\u0107 prekursorem (<em>Pi\u0119kni ludzie<\/em>,2005), mo\u017ce jeszcze Szymon Rogi\u0144ski (<em>Kra<\/em>, 2012), ale oni wszyscy s\u0105 za bardzo dos\u0142owni, za mocni, za ma\u0142o \u201eczuli\u201d w por\u00f3wnaniu z m\u0142odzie\u017c\u0105. Nawet w swoich \u201e<em>personal projects<\/em>\u201d. Guru wci\u0105\u017c pozostaje wspomniany Kuba D\u0105browski, kt\u00f3remu po pi\u0119tach depcze Micha\u0142 Szlaga i przede wszystkim deklasuj\u0105cy pozosta\u0142ych Rafa\u0142 Milach. Z pewno\u015bci\u0105, z dokumentalist\u00f3w now\u0105 manier\u0105 pos\u0142uguje si\u0119 najlepiej \u2013 nie fetyszyzuj\u0105c \u201e<em>display\u2019u<\/em>\u201d, wykorzystuje jego pot\u0119g\u0119. A je\u015bli on przerzuci\u0142 si\u0119 na now\u0105 form\u0119 ekspozycji i funkcjonowania, to wraz z nim, cenionym <em>trendsetterem<\/em> polskiej fotografii, ca\u0142y kolektyw Sputnik Photos wraz z przyleg\u0142o\u015bciami. Wystawy i publikacje Sputnika \u0142\u0105cz\u0105 dokument z coraz bardziej subiektywnymi, emocjonalnymi historiami opowiadanymi przez autor\u00f3w \u2013 jak w wypadku sztandarowego <em>(IS)not <\/em>(2010), ale te\u017c <em>7 Rooms <\/em>Milacha (2012). Milach dowodzi z niezwyk\u0142\u0105 \u0142atwo\u015bci\u0105, \u017ce jest w stanie ka\u017cdym aparatem zrobi\u0107 \u015bwietne zdj\u0119cie, a potem skonstruowa\u0107 z tego wystaw\u0119 i u\u0142o\u017cy\u0107 ksi\u0105\u017ck\u0119. Balansuj\u0105c na granicy, wie jak nie wpa\u015b\u0107 w piek\u0142o stylizacji, szuflad\u0119 z napisem \u201e<em>over-designed<\/em>\u201d.<br>Szko\u0142a Milacha to jedno \u2013 z niej si\u0119 przecie\u017c wywodzi cho\u0107by Kamil Zacharski czy Patryk Karbowski \u2013 a szko\u0142a pozna\u0144ska to drugie. Wystawy Micha\u0142a Grochowiaka i Micha\u0142a Bugalskiego w swoim psychoanalitycznym zaci\u0119ciu i atrakcyjnej formie wizualnej r\u00f3wnie\u017c dopisa\u0107 mo\u017cna do nowego nurtu.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full is-style-default\"><img src=\"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/plugins\/trx_addons\/components\/lazy-load\/images\/placeholder.png\" data-trx-lazyload-height style=\"height: 0; padding-top: 127.81316348195%;\" loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"471\" height=\"602\" data-trx-lazyload-src=\"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Mazur-39-Przemek-Dzienis-I-cant-speak-Im-sorry.png\" alt=\"\" class=\"wp-image-15207\"   \/><figcaption>Przemek Dzienis, I can\u2019t speak, I\u2019m sorry<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>Nowa fotografia jest modna, hipsterska. Od\u015bwie\u017cy\u0142a do\u015bwiadczenie wystawy i publikacji, da\u0142a zastrzyk energii nieco przewidywalnemu medium. Ale to, co jest zalet\u0105, mo\u017ce \u0142atwo okaza\u0107 si\u0119 felerem \u2013 ucieczka od wszechobecnych \u201eprojekt\u00f3w\u201d i zbyt \u0142atwych \u201etypologii\u201d \u2013 ko\u0144czy si\u0119 najcz\u0119\u015bciej nachalnym impresjonizmem, kt\u00f3ry mo\u017cna por\u00f3wna\u0107 chyba tylko z towarzysz\u0105cym cz\u0119sto zdj\u0119ciom grafoma\u0144stwem i \u2013 w sumie \u2013 skrywaj\u0105cym si\u0119 pod p\u0142aszczykiem \u015bwie\u017co\u015bci, nowo\u015bci i m\u0142odo\u015bci epigo\u0144stwem. Odej\u015bcie od my\u015blenia projektowego i refleksji nad tym, co spo\u0142ecznie istotne, polityczne, historyczne i konkretne, mo\u017ce prowadzi\u0107 do czczego somnambulizmu, solipsyzmu, bezsensownej emocjonalnie i fotograficznie alienacji, eskapizmu i tym podobnych neuroz. Wiele z tych serii emocjonalnych zdj\u0119\u0107 to co\u015b pomi\u0119dzy ambitn\u0105 sesj\u0105 mody, \u015brednim Tumblrem i \u017cadn\u0105 sztuk\u0105. Zabieraj\u0105c si\u0119 za eksploatowanie w\u0142asnej wra\u017cliwo\u015bci, warto pami\u0119ta\u0107, \u017ce nawet bardziej od architektonicznych typologii, m\u0119cz\u0105ce mog\u0105 okaza\u0107 si\u0119 sil\u0105ce si\u0119 na oryginalno\u015b\u0107 wystawy pe\u0142ne motyw\u00f3w zgranych do cna: skrzyd\u0142o samolotu odrzutowego widziane przez okienko pasa\u017cera, las, korzenie, konary, wypchane zwierz\u0119ta, \u0142by i maski zak\u0142adane na siebie i znajome dziewcz\u0119ta, tatua\u017ce, blizny na ciele i odpowiednie stylizacje, witryny old-schoolowych sklep\u00f3w i dziwne dekoracje, autoportrety smutne, melancholijne, w hotelu (niezbyt drogim), w motelu, w \u0142\u00f3\u017cku, postacie zakryte cz\u0119\u015bciowo lub w ca\u0142o\u015bci ko\u0142dr\u0105, portrety, fotografie pod s\u0142o\u0144ce, zdj\u0119cia \u015bniegu, roztop\u00f3w, bry\u0142 lodu i rozjechanych zwierz\u0105t, z\u0142amane ga\u0142\u0119zie drzew, ko\u0144czyny kobiece, szyja-kark, kostki, ramiona, kolana, krzaki, krzewy, powierzchnia wody (morze, jezioro, kry na rzece, sadzawki \u2013 niezbyt czyste), brzezina <em>\u00e1 la <\/em>Birkenau, majtki dziewcz\u0105t (tzw. \u201ekino\u201d), wszelkie Instagramy i inne cyfrowe filtry u\u017cywane dla samych siebie. Czasem te zdj\u0119cia naprawd\u0119 du\u017co lepiej wygl\u0105daj\u0105 w Internecie ni\u017c w galerii; i cho\u0107 niekt\u00f3rym mo\u017ce si\u0119 wydawa\u0107, \u017ce nowa emo-fotografia to kuratorski gotowiec, to, niestety, nie zawsze dobrze to wygl\u0105da.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Artyku\u0142 ukaza\u0142 si\u0119 w numerze 39 \u201eKwartalnika Fotografia\u201d w 2012<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Come here, Youth, come! Behold, a new morning rises, A picture of truth hitherto unknown, Doubt and clouds of reason, Disputes for the crowd's delight - Behold, they have dispelled. Madness is a dark forest, It's a labyrinth of madly tangled roots. How many have fallen there! What they should care for, They do not know; In darkness for bones they stumble The dead in this wilderness. I...<\/p>","protected":false},"author":39,"featured_media":15213,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_editorskit_title_hidden":false,"_editorskit_reading_time":0,"_editorskit_is_block_options_detached":false,"_editorskit_block_options_position":"{}","footnotes":""},"categories":[222,221],"tags":[280,301,300],"class_list":["post-15203","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-archeo-kf","category-eseje","tag-fotografia-polska","tag-mlodzi-fotografowie","tag-syntezy"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15203","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/users\/39"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15203"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15203\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media\/15213"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15203"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15203"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/kwartalnikfotografia.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15203"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}